Tomasz Sakiewicz jest przekonany, że papież Jan Paweł II, gdyby żył, stałby po stronie tych, którzy "walczą o wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej"
Tomasz Sakiewicz jest przekonany, że papież Jan Paweł II, gdyby żył, stałby po stronie tych, którzy "walczą o wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej" Fot. Kuba Atys / AG

Trwa festiwal spekulacji, co mówiłby i robił papież Jan Paweł II, gdyby żył. Jak przekonuje redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz, Ojciec Święty z pewnością byłby po stronie tych, którzy "walczą o wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej". "Chciałby, abyśmy nie bali się szukać prawdy. Nawet wtedy, kiedy zapłacić trzeba za to znoszeniem szyderstw i mniej lub bardziej dotkliwych prześladowań" – pisze.

REKLAMA
Sakiewicz w swoich rozważaniach poszedł śladem braci Karnowskich, którzy na łamach "wSieci" przekonywali ostatnio, że Jan Paweł II "byłby wściekły na III RP". Naczelny "GP" sam odpowiada sobie na pytanie, co powiedziałby dziś Polakom papież.
"Co by powiedział, widząc, jak profanowany jest krzyż, a znamienici duchowni chowają ten znak, spanikowani atakiem pijanej tłuszczy? Jestem przekonany, że w miejscu, z którego ten krzyż wyrwano, modliłby się razem z nami" – ocenia, odnosząc się do wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu.
Według Sakiewicza Janowi Pawłowi II "nie byłby obojętny los poległego prezydenta i towarzyszącej głowie państwa elity narodu". "Byłby z nami w cierpieniu, żałobie i walce o wyjaśnienie tej tragedii. Nie dlatego, że popierał jakąkolwiek polityczną opcję, ale dlatego, że nie cierpiał kłamstwa i niesprawiedliwości. Bardzo nie chciał, byśmy byli praktyczni. Wolał, kiedy znosimy trud i niewygodę. Ten święty wymagał od nas takiej właśnie odrobiny świętości" – twierdzi dziennikarz.
W swoim tekście wspomina także spotkanie z papieżem Polakiem. Jak pisze, podczas krótkiej audiencji w Watykanie pod koniec lat 90. przekazał Ojcu Świętemu "cały dorobek 'Gazety Polskiej'".
Źródło: Niezalezna.pl