Są wstępne wyniki sekcji zwłok Roberta Brylewskiego. Ujawniono przyczynę śmierci muzyka

Rafał Badowski
Przyczyną śmierci Roberta Brylewskiego była niewydolność krążeniowo-oddechowa – podał w czwartkowe popołudnie portal Onet. Takie są wstępne wyniki sekcji zwłok muzyka. Nie wiadomo jednak, czy miało to związek ze wcześniejszym brutalnym pobiciem Brylewskiego. Mają to wyjaśnić dalsze badania.
Robert Brylewski zmarł na skutek niewydolności krążeniowo-oddechowej. fot. Renata Dąbrowska/Agencja Gazeta
Postępowanie dotyczące śmierci Roberta Brylewskiego prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ. To ona zarządziła sekcję zwłok. – Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że przyczyną śmierci mężczyzny była – ogólnie mówiąc - niewydolność krążeniowo-oddechowa – powiedziała Onetowi prok. Edyta Szczykutowicz.

Na tym etapie jednak nie można stwierdzić bezpośredniej przyczyny śmierci i czy była efektem wcześniejszego pobicia. Na ostateczne wyniki badań w tej sprawie trzeba będzie poczekać około dwa-trzy miesiące.

Robert Brylewski zmarł w niedzielę nad ranem. Wtedy rodzina powiadomiła, że przyczyną śmierci była kilkutygodniowa śpiączka spowodowana ciężkim urazem. Dziennik "Fakt" podawał, że do bestialskiego pobicia muzyka doszło prawdopodobnie na skutek nieporozumienia.


Robert Brylewski był wokalistą, gitarzystą, kompozytorem i autorem tekstów. Wykonywał muzykę punkową i reggae. Grał w zespołach Brygada Kryzys, Kryzys, Armia i Izrael. Był inspiracją dla Muńka Staszczyka, Kazika Staszewskiego czy Krzysztofa Grabaża Grabowskiego.

źródło: Onet