Tchórzewski blisko odstrzału. Problem podwyżek cen prądu najwyraźniej przerósł ministra

Adam Nowiński
Zamieszanie związane z podwyżką cen prądu w 2019 roku poważnie nadszarpnęło opinię o ministrze energii Krzysztofie Tchórzewskim. Według nieoficjalnych informacji "Rzeczpospolitej" jego notowania w rządzie Morawieckiego spadły do tego stopnia, że może stracić swoją posadę w resorcie energii.
Czy dni Tchórzewskiego w rządzie Morawieckiego zostały już policzone? Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Widmo podwyżek cen prądu w 2019 roku stało się ostatnio koszmarem członków rządu Mateusza Morawieckiego. Wiedzieli, że jeśli do nich dojdzie, to PiS straci kolejne punkty procentowe w sondażach, jakże ważne w roku wyborczym.

Ale nie pomagał im w tym od początku minister energii Krzysztof Tchórzewski, który wysyłał sprzeczne komunikaty dotyczące podwyżek. Raz miały być, raz nie. Polska miała odstępować od węgla, by potem znowu się głównie na nim opierać i likwidować farmy wiatrowe.

To chwiejne stanowisko resortu i zamęt miały przekonać polityków PiS do zastanowienia sie nad przyszłością Tchórzewskiego w resorcie energii. Jak podaje "Rzeczpospolita", nieoficjalnie mówi się o dymisji ministra. Zmiana może nastąpić w przeciągu paru kolejnych miesięcy.


– Minister Tchórzewski jest w poważnych opałach. Czy tym razem wyjdzie z opresji? Teraz może być inaczej – mówi gazecie wysokiej rangi przedstawiciel rządu.

Decyzja jeszcze nie zapadła. W kuluarach rządowych mówi się o potencjalnych następcach Tchórzewskiego. Wymienia się cztery nazwiska: ministra Piotra Naimskiego (pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej), minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz, Marcina Roszkowskiego, prezesa Instytutu Jagiellońskiego, i senatora PiS Adama Gawędy.

Źródło: "Rzeczpospolita"