W szkole skrócono lekcje, by uczniowie poszli na "Marsz ponad podziałami". Teraz mają kłopoty

Łukasz Grzegorczyk
Uczniowie kilku trójmiejskich szkół średnich wzięli udział w "Marszu ponad podziałami". Jak podaje stacja TOK FM, Kuratorium Oświaty w Gdańsku chce wyjaśnień od dyrektor III LO, która skróciła lekcje specjalnie po to, by uczniowie mogli wziąć udział w wydarzeniu.
Dyrektorka skróciła lekcje, by uczniowie wzięli udział w marszu. Kuratorium chce wyjaśnień. Fot. Michał Ryniak / Agencja Gazeta
Uczniowie szkół z Gdańska, Sopotu i Gdyni swoim udziałem w marszu wyrazili swój sprzeciw wobec mowy nienawiści. Inicjatywę poparł Urząd Miasta w Gdańsku. Mottem "Marszu ponad podziałami" były słowa zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Uczniowie trójmiejskich szkół przeszli od Fontanny Neptuna, przez Podwale Grodzkie aż na Plac Solidarności. Protestowali przeciwko mowie nienawiści i pogłębiającym się podziałom w społeczeństwie. 

Kuratorium żąda wyjaśnień
Jak podaje TOK FM, wiceprezydent miasta Piotr Kowalczuk apelował do nauczycieli, by przyjmowali usprawiedliwienia napisane przez rodziców uczniów, którzy chcą wziąć udział w manifestacji. Okazuje się, że nie wszystkim podobała się obecność uczniów na marszu. Kuratorium Oświaty chce wyjaśnień od dyrektor III LO w sprawie skrócenia środowych lekcji.


– Muszę się wytłumaczyć. Skróciłam je dlatego, że uczniowie poinformowali mnie, że robią taki marsz. Na pytanie, dlaczego odbędzie się on w czasie lekcji, odpowiedzieli, że to taka forma protestu – tłumaczyła reportowi TOK FM Bożena Ordak, dyrektor III LO. Zapewniła, że lekcje odbyły się, tylko trwały krócej.



"Stop Hejtowi"
Po zabójstwie Pawła Adamowicza uczniowie IV LO w Gdańsku zorganizowali spotkanie pod hasłem "Stop Hejtowi". W ten sposób pokazali, że są przeciwni mowie nienawiści. Ich kolejną inicjatywą był środowy "Marsz ponad podziałami", do którego dołączyli inni trójmiejscy uczniowie. 

źródło: TOK FM