Budżet Sejmu puchnie w oczach. Ujawniono, ile będzie nas kosztował w 2020 roku – to rekord

Piotr Rodzik
W nadchodzącym roku każdy dzień utrzymania Sejmu będzie kosztować Polaków 1,6 mln zł – podaje "Fakt". Łącznie to 575,6 mln zł, czyli o ponad 50 mln zł więcej niż w 2018 roku.
Sejm jest coraz droższy. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
– Od lat budżet Kancelarii Sejmu puchnie w oczach. W ubiegłym roku tłumaczono to m.in. obchodami z okazji 550-lecia parlamentaryzmu polskiego, 100-lecia niepodległości. W przyszłym roku tak dużych rocznic nie ma – powiedział w rozmowie z "Faktem" poseł PO Jarosław Urbaniak.

Dla porównania jeszcze 2010 roku budżet Sejmu wynosił 359,8 mln zł.

W najbliższym roku podatnicy wydadzą więcej m.in., na diety poselskie, wzrosną również środki przeznaczane na zakwaterowanie posłów w Warszawie oraz pensje urzędników Kancelarii Sejmu. Skorzystają także byli parlamentarzyści – zaplanowano bowiem dodatkowe 5,5 mln zł na poselskie odprawy. I tak ci, którzy nie dostaną się do Sejmu na kolejną kadencję, otrzymają wynagrodzenia za trzy kolejne miesiące.


Ponadto zyska Straż Marszałkowska, więcej wyniesie utrzymanie sejmowego lekarza, wreszcie więcej zapłacimy za czartery dla posłów oraz komisje śledcze.

W tym kontekście warto przypomnieć ostatnie doniesienia "Super Expressu". Tabloid poinformował, że poseł Adam Andruszkiewicz w latach 2016-2018 pobrał z sejmowej kasy blisko 90 tys. zł z tytułu zwrotu kosztów za paliwo. Co ciekawe, poseł nie ma ani samochodu, ani prawa jazdy...

źródło: Fakt