Kolejny triumf na Stadionie Narodowym. Polacy pokonali Słowenię po zaciętym meczu

Kamil Rakosza
Wtorkowy mecz w Warszawie zakończył eliminacje do Euro 2020. Na pożegnanie z rywalizacją w grupie G Polacy wygrali 3:2 w meczu ze Słowenią. To był naprawdę bardzo emocjonujący mecz biało-czerwonych.
Polacy pokonali Słoweńców 3:2. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Wynik otworzył Sebastian Szymański, który już w trzeciej minucie zdobył swoją debiutancką – i urzekająco piękną – bramkę dla reprezentacji Polski. Radość z gola nie trwała jednak długo, ponieważ już jedenaście minut później wyrównującego gola zdobyli Słoweńcy. Pierwsze chwile spotkania okazały się pechowe dla Kamila Glika, który, kontuzjowany musiał opuścić boisko już w siódmej minucie. W jego miejsce wszedł Artur Jędrzejczyk. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy z murawy zszedł także Łukasz Piszczek, dla którego był to ostatni, 66. mecz w barwach kadry. W drugiej połowie Robert Lewandowski zatańczył z trójką obrońców i strzelił cudowną bramkę po długim słupku. Niestety powtórzyła się historia z pierwszej połowy i Słoweńcy wyrównali po bramce Ilićicia. Nieważne jak urokliwa była bramka RL9, Polacy wrócili do punktu wyjścia. W 81. minucie jednak Lewandowski zachował się jak rasowy skrzydłowy i posłał piłkę na głowę Kamila Grosickiego. Ten mądrze zgrał futbolówkę do środka, którą w siatce umieścił Jacek Góralski.