"Wszystko się posypało, depresja…". Znajomy Leskiego o ostatnich latach życia dziennikarza

redakcja naTemat
Po śmierci Krzysztofa Leskiego jego znajomy opublikował poruszające wspomnienia. Nawiązał do problemów, z którymi dziennikarz zmagał się po stracie pracy. "Wszystko się posypało" – stwierdził.
Znajomy Krzysztofa Leskiego opublikował poruszający wpis o zamordowanym dziennikarzu. Fot. TVP1
"Pamiętam, że w łazience na warszawskich Kabatach miał takie małe schodki przy wannie i sedesie, żeby dzieciom łatwiej było trafiać. Śmiałem się z tego tronu Kingsaja, a on opowiadał, że sam to zaprojektował. Błyszczały mu wtedy oczy, miał chyba najbardziej błyszczące oczy, jakie znałem" – czytamy we wpisie, który opublikował w sieci znajomy Krzysztofa Leskiego.

Dalej opisał, jak dziennikarz podchodził do swojej rodziny. Wspomniał, że Leski był dumny ze swojej matki i nawiązał do jego ojca, który władał kilkoma językami. Padło też poruszające zdanie na temat Leskiego. "Kochał kolej i pewnie swój zawód dziennikarza, który go wypluł i przez lata pozostawiał na aucie".


Znajomy zamordowanego dziennikarza przyznał, że miał okazję go poznać w jednym z najlepszych okresów jego dorosłego życia. "Potem wszystko się posypało, zwolnienie, depresja, próby znalezienia pracy. Kilka lat temu sam coś chciałem zorganizować, niestety się nie udało. Kontakt się urwał" – stwierdził.

O śmierci znanego dziennikarza prasowego i telewizyjnego Krzysztofa Leskiego poinformowano 7 stycznia. Mężczyzna został zamordowany. Według informacji "Faktu" zabójstwo było wyjątkowo brutalne: podejrzany Łukasz B. miał poderżnąć dziennikarzowi gardło.