"Dla PiS-u samo nazwisko ambasadora jest już prowokacją". Tusk nie wytrzymał po ruchu MSZ

Łukasz Grzegorczyk
Donald Tusk w ostrych słowach zareagował na wezwanie przedstawiciela Komisji Europejskiej w Polsce do MSZ. Były premier wymownie podsumował działania PiS w tej sprawie i pokazał, jak niewiele potrzeba, by podpaść obecnej władzy.
Donald Tusk ostro ocenił wezwanie Marka Prawdy do MSZ. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta
"Przedstawiciel Komisji Europejskiej w Polsce, Pan Marek Prawda, został wezwany przez MSZ. Dla PiS-u samo nazwisko ambasadora jest już prowokacją i brutalną ingerencją Unii w wewnętrzne sprawy Polski" – napisał Donald Tusk na Twitterze. Wpis byłego premiera to reakcja na zadziwiający ruch polskiego MSZ. Przypomnijmy, do resortu pilnie został wezwany Marek Prawda, przedstawiciel KE w Polsce. Ma to związek z - jak to określa rząd PiS - "niedopuszczalną" wypowiedzią rzecznika Komisji Europejskiej Christiana Wiganda.


– Komisja Europejska jest bardzo zaniepokojona stanem praworządności, szczególnie ostatecznym przyjęciem nowelizacji prawa o sądach – mówił 24 stycznia rzecznik KE.

Warto zauważyć, że za kilka dni do Polski przyjedzie wiceszefowa KE do spraw praworządności Věra Jourová. Wtedy przedstawiciele PiS będą mieli okazję wytłumaczyć, dlaczego tak bardzo zależy im na reformie sądownictwa. Jourová zapewniała, że jest gotowa na dialog, ale też nie raz dawała do zrozumienia, że nie podobają jej się działania obecnej władzy w Polsce.