Pani Basia protestowała w Pucku. Teraz ujawnia kulisy spotkania z Kidawą-Błońską

Zuzanna Tomaszewicz
Spotkanie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z osobami, które demonstrowały przeciwko Andrzejowi Dudzie na Kaszubach, zostało skrytykowane przez polityków partii rządzącej oraz ich zwolenników. Pani Basia, która manifestowała w Pucku przeciw obecnemu prezydentowi, wyjaśniła więc, jak naprawdę wyglądały poniedziałkowe wydarzenia.
PiS uważa, że Kidawa-Błońska wspierała osoby manifestujące przeciwko Dudzie. Fot. Facebook.com/RadomirSzumelda; Michał Ryniak / Agencja Gazeta
Czytaj także: "Kaszubi nie zapominają". Sprawdzamy, kto naprawdę wygwizdał Dudę w Pucku i Wejherowie

Nagranie z panią Basią, emerytką z Gdańska, opublikował na swoim facebookowym profilu Radomir Szumełda. "Spotkałem dzisiaj panią Basię. (…) Tę panią Basię, która jest na zdjęciu z Pucka z Małgorzatą Kidawą-Błońską. Na tym zdjęciu, które służy machinie propagandowej PiS do rozpowszechniania nieprawdziwej informacji, że Małgorzata Kidawa-Błońska poszła komuś specjalnie za coś dziękować. To kłamstwo" – napisał działacz KOD. W krótkim wideo kobieta przedstawiła, jak z jej perspektywy wyglądało spotkanie z kandydatką PO na prezydenta. – Byłam w Pucku. Zauważyłam, że pani Kidawa idzie do samochodu. Podbiegłam, przywitałam się, wycałowałam, bo lubię. Basię wycałowałam Nowacką, Rybickiego... Bardzo jestem niezadowolona z tego, że PiS robi z tego jakąś negatywną kampanię przeciwko pani Kidawie. Nie ma absolutnie racji – powiedziała emerytka.


Czytaj także: "Kaszubi odcinają się" od protestów ws. Dudy? Tak twierdzi... były poseł PiS i jego dwaj koledzy

Przypomnijmy, że Andrzej Duda został wygwizdany w Pucku i Wejherowie. W sieci pojawiły się też nagrania z Kidawą-Błońską w roli głównej, która spotkała się z osobami, manifestującymi przeciwko obecnemu prezydentowi. "Marszałek Kidawa-Błońska musi odpowiedzieć na pytanie czy wspieranie takich zachowań jak hejt na głowę państwa, prezydenta podczas uroczystości państwowych w Pucku i Wejherowie jest sposobem na jej kampanię wyborczą?" – oburzała się później na Twitterze Beata Szydło.