
W świecie ogarniętym pandemią, gdzie każdy z nas już zaczyna mniej lub bardziej panikować, będziemy mogli na chwilę zapomnieć o koronawirusie. A nic tak nie wprowadza w błogi nastrój jak seans filmu "Kevin sam w domu", który kojarzy się nam z jednym z najfajniejszych okresów w roku - świętami Bożego Narodzenia.
