Chcecie poznać prawdziwe oblicze Putina? Ta książka zdecydowanie je obnaża

Adam Nowiński
18 marca 2022, 09:03 • 1 minuta czytania
Oglądając okrucieństwa wojny w Ukrainie, którą wywołała Rosja, zastanawiamy się, co musi siedzieć w głowie człowieka, który gotuje tak tragiczny los drugiemu człowiekowi? Dlaczego Władimir Putin, bo to o nim mowa, jest gotowy równać z ziemią ukraińskie miasta, żeby osiągnąć swój cel? Jest jedna książka, która udziela wielu odpowiedzi na te pytania.
Fot. materiały prasowe

24 lutego dokładnie o godzinie 3:45 (zbieżność z godziną wybuchu II wojny światowej nie jest przypadkowa) wojska rosyjskie zaatakowały obiekty wojskowe w Ukrainie. Setki rakiet oraz pocisków zniszczyło wiele strategicznie istotnych placówek ukraińskiej obrony. Zaczęła się wojna w Ukrainie.


W kierunku Kijowa, Charkowa, Sum, Czernichowa, Mariupolu, Chersonia ruszyło tysiące żołnierzy, czołgów i transporterów opancerzonych. W niebo wzbiły się myśliwce i śmigłowce szturmowe. Ci, którzy tego ranka obudzili się, zastali inny świat – pełen mroku, agresji i cierpienia.

Kto jest sprawcą tego okrutnego aktu terroru? Odpowiedź jest bardzo prosta – prezydent Federacji Rosyjskiej, Władimir Putin.

Na temat Putina napisano już wiele biografii. Nakręcono filmy dokumentalne, reportaże telewizyjne. Ale nikt tak dokładnie nie przedstawił i uporządkował informacji o tym prezydencie Rosji, jak dziennikarka Krystyna Kurczab-Redlich. Jej książka "Wowa, Wołodia, Władimir. Tajemnice Rosji Putina" jest arcydziełem, jeśli chodzi o literaturę faktu.

Kurczab-Redlich wykonała tytaniczną pracę – przeprowadziła setki wywiadów i rozmów z ludźmi, którzy znali Władimira Putina lub pojawili się na jego drodze. Usystematyzowała także inne źródła wiedzy na temat prezydenta Rosji, w taki sposób, że stanowią one spójną całość i są kompletną historią życia tego wyjątkowo groźnego człowieka.

A gdzie się zaczyna owa historia?

Tieriechino, obwód permski, Ural

Tak jest, według źródeł wielu historyków i dziennikarzy to właśnie tam we wrześniu 1950 roku, a nie w Leningradzie w październiku 1952 roku, urodzić się miał Władimir Putin. Jego matką była Wiera Nikołajewna Putin, a ojcem Płaton Priwałow.

Kurczab-Redlich w mistrzowski sposób krok po kroku przedstawia życiorys młodego Putina. Jego losy w Gruzji, a potem w Leningradzie odcisnęły na nim piętno, które widoczne jest w jego zachowaniach aż do dziś. O jakich zachowaniach mowa?

Na przykład Putinowi brak empatii i nie przejmuje się za bardzo losem swoich żołnierzy. Autorka przytacza bardzo wymowną scenę, kiedy zatonął okręt podwodny "Kursk", a świeżo upieczony prezydent Rosji, który przebywał na wakacjach nad Morzem Czarnym, powiedział zrozpaczonym rodzinom marynarzy, że jego wcześniejszy przyjazd zakłóciłby misję ratunkową.

Później, kiedy dziennikarze pytali go, co się stało z Kurskiem, ten uciął dyskusję i powiedział wprost, że okręt zatonął, okraszając to... uśmiechem.

Ale takich przykładów było później mnóstwo. Putin bezlitośnie i bez cienia empatii rozprawiał się ze swoimi przeciwnikami politycznymi. Nie miał skrupułów, wysyłając swoich żołnierzy na śmierć do Czeczenii czy do Gruzji – zginęły ich przecież tysiące. Ale chyba przeszedł samego siebie teraz w lutym 2022 roku.

Rosyjscy żołnierze po spędzeniu "na ćwiczeniach" na granicy z Ukrainą około dwóch miesięcy zostali wysłani na kolejne "ćwiczenia" – tak się przynajmniej części z nich wydawało. Byli w szoku, kiedy okazało się, że rozkazuje im się strzelać do Ukraińców, w tym do kobiet i dzieci.

Mało tego, Putin nie wyposażył zbyt dobrze swoich żołnierzy. Dostali oni mało paliwa, sprzęt produkcji radzieckiej i konserwy z datą ważności na 2015 rok...

Leningrad - Drezno - Petersburg - Moskwa

Książka Krystyny Kurczab-Redlich nie opisuje tylko czasów młodości Putina. W najmniejszych szczegółach przedstawia całą jego drogę kariery. Od młokosa aspirującego do roli szpiega, przez kontrwywiadowca w Leningradzie, agenta w Dreźnie, wicemera Petersburga, aż po jego karierę u samych szczytów administracji. W końcu przedstawia okoliczności, w których został prezydentem Rosji i jak rządził przez ostatnie 22 lata (z przerwą, kiedy po raz drugi pełnił funkcję premiera).

Przez wszystkie szczeble kariery przewija się wspólny mianownik, na który składają się kłamstwa, przekręty, korupcja i współpraca z organizacjami przestępczymi oraz terrorystycznymi. Jak na dłoni widać, jak Putin zdobywa swoją pozycję i bogactwo. Bogacą się wraz z nim jego koledzy z podwórka oraz ci, których poznał w trakcie swojej kariery.

Kojarzycie Romana Abramowicza? Oligarchę, właściciela klubu Chelsea Londyn, który przez obecne sankcje musiał uciekać z Wielkiej Brytanii do Izraela? O nim oraz o wielu innych oligarchach z otoczenia Putina pisze Kurczab-Redlich. Pokazuje, w jaki sposób zdobyli swoje majątki oraz jak pomógł im Władimir Putin. Jeśli było wam szkoda Abramowicza, to z pewnością po przeczytaniu tej książki, to uczucie ulotni się.

Ukraina 2013, 2014-2022

Autorka książki "Wowa, Wołodia, Władimir. Tajemnice Rosji Putina" dużo miejsca poświęca także sprawie ukraińskiej. Bo to nie jest tak, jak niektórym się obecnie wydaje, że Ukraina pojawiła się na radarze Putina jako cel w 2022 roku. Najpierw krwawo rozprawił się z Czeczenią, później z Gruzją, a już w 2013 roku "wziął się" za Ukrainę. Najpierw storpedował podpisanie umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską, co wywołało zamieszki w Kijowie i tzw. pomarańczową rewolucję.

Jego siły aktywnie pomagały ówczesnemu prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi brutalnie zwalczać protestujących. Na samym Majdanie w Kijowie zginęły setki osób. Ale to nie był koniec. Jeszcze w 2013 roku, kiedy Angela Merkel ogłosiła, że UE będzie chciała sformalizować swoje plany z Ukrainą, Władimir Putin podpisał rozkazy dotyczące zajęcia Krymu.

Dlaczego tak zależy mu na Ukrainie? Kurczab-Redlich wielokrotnie to tłumaczy. Przywołuje przemówienia Putina. Jedno z nich tuż po zajęciu przez Rosjan Krymu na wiosnę 2014 roku.

"Ci, którzy stali za ostatnimi wypadkami na Ukrainie (Majdan - red.), przygotowywali przewrót państwowy. Nie powstrzymało ich nic. Posłużyli się terrorem, zabójstwami, pogromami. Faszyści, nacjonaliści, rusofoby i antysemici. Banderowcy. Mieszkańcy Krymu zwrócili się do nas, byśmy bronili ich prawa i życia. Rozumie się, że nie mogliśmy nie odpowiedzieć na tę prośbę. Nie moglibyśmy zostawić Krymu w biedzie" – mówił Putin.

Osiem lat i tysiące ofiar później jego słowa są takie same. W podobny sposób tłumaczy okrutną i brutalną agresję na Ukrainę. Podobne kłamliwe zarzuty o nacjonalizm, prześladowanie rosyjskojęzycznych Ukraińców przez "faszystowski rząd w Kijowie".

Tyle tylko, że ci "wyzwoliciele" strzelają do tych, których wyzwalają. I nie chodzi tu o żołnierzy. Ich ofiarami są kobiety, starcy i dzieci. Rosyjskie bomby nie omijają bloków, szkół, a nawet szpitali, jak stało się to w Melitopolu.

Ale Putina nie obchodzą ofiary, patrząc na płonący Charków czy zbombardowany Kijów. Podobnie nie obchodził go los torturowanych Czeczenów czy życie zrównanego z ziemią Groznego.

Z książki Krystyny Kurczab-Redlich dowiecie się, skąd się wzięło okrucieństwo Putina. Jakie są jego źródła oraz wszystkie jego przejawy. Autorka dokładnie opisuje wszystkie niegodziwości despoty z Kremla, który w umiejętny sposób – kłamstwem, terrorem i propagandą – zawładnął sercami wielu Rosjan.

Powiem wprost – "Wowa, Wołodia, Władimir. Tajemnice Rosji Putina" przeżuje was i wypluje, zalewając falą porażających faktów z życia Władimira Putina. I co bardzo istotne, ona nie tłumaczy GO, ale tłumaczy NAM sylwetkę obecnego prezydenta Rosji, a innymi słowy – z jakim zagrożeniem musi teraz mierzyć się współczesny świat.