Już grubo ponad 8 zł za benzynę. Na tych stacjach Orlen testuje nerwy polskich kierowców?

Mateusz Przyborowski
12 czerwca 2022, 17:16 • 1 minuta czytania
Kolejna podwyżka cen paliw na Orlenie. Na jednej ze stacji państwowego koncernu na Górnym Śląsku za benzynę 95 kierowcy płacą już ponad 8 zł. Kilka dni temu psychologiczna bariera została także przekroczona na Mazowszu. Kierowcy mówią o "dramacie" i pytają, kiedy to szaleństwo się skończy.
Na stacji Orlen w Legionowie litr benzyny 95 kosztował 8,19 zł. Zdjęcie z 3 czerwca Fot. Adam Burakowski / REPORTER

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Lędziny na Górnym Śląsku, niedaleko Tychów. Na miejscowej stacji Orlen za litr benzyny 95-oktanowej kierowcy muszą zapłacić 8,15 zł. Jak podaje Wirtualna Polska, ceny innych paliw również nie wyglądają tam dobrze. Za litr oleju napędowego Orlen w Lędzinach liczy 7,84 zł, LPG kosztuje 3,75 zł, benzyna Verva 98 – 8,39 zł, natomiast olej napędowy Verva ON – 7,99 zł.

Grubo ponad 8 zł za litr benzyny

Co ciekawe, ceny paliwa z województwa śląskiego dotyczą sobotniego wieczora, a więc tego samego dnia, kiedy w całej Polsce odbyły się protesty pod hasłem "Blokujemy Orlen". Jak informowaliśmy w naTemat, demonstracje zaplanowano na ponad 150. stacjach w blisko 120. miejscowościach.

Spodziewano się wręcz paraliżu, jednak akcja nie przyciągnęła zbyt wielu protestujących. W "blokadę Orlenu" włączyli się tylko najbardziej zdenerwowani kierowcy. I chociaż organizatorzy nawoływali, żeby działania były pokojowe, bo nie chcą, aby "rządowe media" przedstawiły protest w niekorzystny sposób, w sobotę na wielu stacjach pojawili się także policjanci.

Czytaj także: Dziennikarka napisała o blokadzie stacji Orlenu. Oto SMS, który dostała od polityka PiS

Jednym z niewielu miast, gdzie pojawiło się więcej protestujących, był Szczecin. Jak poinformował z kolei "Dziennik Zachodni", na stacji przy ulicy Elbląskiej Gdańsku o godz. 15.30 pojawiło się 10 samochodów, które utworzyły sztuczną kolejkę do dystrybutorów.

– To jest jakiś dramat. W Olsztynie zarobki są niskie, w sklepach drożyzna, na stacjach również. Ludzie są wystraszeni tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, ale i tak są przerażeni tym, co dzieje się w Polsce – powiedział nam Przemek, 28-letni mieszkaniec stolicy Warmii i Mazur.

Eksperci prognozują kolejne podwyżki

Jednak ceny na stacjach paliw nie przekroczyły psychologicznej bariery 8 zł w sobotę. W piątek 3 czerwca na Orlenie w Legionowie pod Warszawą było jeszcze drożej. Tam za litr benzyny Pb 95 kierowcy musieli zapłacić 8,19 zł.

Litr oleju napędowego Diesel Efecta kosztował z kolei 7,69 zł, a gaz – 3,79 zł. Jeszcze głębiej do kieszeni musieli sięgnąć kierowcy, którzy chcieli zatankować lepsze paliwo. Za litr benzyny Verva 98 trzeba było zapłacić 8,49 zł, a Diesel Verva kosztował 7,89 zł.

Warto w tym miejscu przypomnieć również słowa Daniela Obajtka, który jeszcze w marcu chwalił się obniżkami cen paliw na stacjach, które należą do państwowego koncernu. "Działamy zdecydowanie, żeby polscy kierowcy tankowali najtańsze paliwa w Europie" – tak 14 maca napisał na Twitterze prezes PKN Orlen.

Zdaniem ekspertów prognoza na najbliższy tydzień przewiduje dalsze podwyżki cen paliw. – Przewidywane przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw wyglądają następująco: 7,92-8,05 zł/l dla benzyny 95-oktanowej, 7,56-7,70 zł/l dla oleju napędowego i 3,49-3,60 zł/l autogazu – wyliczyli Grzegorz Maziak i Jakub Bogucki z e-petrol.pl.

Czytaj także: https://natemat.pl/417409,tusk-pokazal-ceny-na-orlenie-politycy-pis-u-wczesniej-je-ukryli