Nagły zwrot w stosunkach z Bialorusią. Łukaszenka znosi wizy dla Polaków

Alicja Skiba
01 lipca 2022, 18:46 • 1 minuta czytania
Białoruś, od lat nasz kłopotliwy sąsiad i wierny sojusznik Rosji, nagle chce lepszych stosunków z Polską? Takie uzasadnienie podały władze tego kraju, chcąc wyjaśnić, dlaczego zniosły wizy dla Polaków na pół roku. Białoruska Komisja ds. Granic przekazała w komunikacie, że bezwizowy wjazd do państwa Łukaszenki został umożliwiony "w trosce o dobrosąsiedzkie stosunki".
Od 1 lipca Polacy mogą wjechać na Białoruś bez wiz fot.: Piotr Molecki/East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Wiadomość, której trudno było się spodziewać w dobie wojny w Ukrainie, została przekazana w komunikacie białoruskiej Komisji ds. Granic cytowanym przez portal Kresy.pl.

- W trosce o dobrosąsiedzkie stosunki Głowa Państwa (Aleksandr Łukaszenka - red.) zdecydowała się na wprowadzenie tymczasowego bezwizowego wjazdu dla obywateli polskich — poinformowały białoruskie władze.

A zatem każdy, kto chciałby się wybrać w odwiedziny do naszego "dobrego sąsiada", może to zrobić, po prostu zgłaszając się w punkcie kontrolnym i informując białoruskich pograniczników "o zamiarze wizyty w strefie przygranicznej, ze wskazaniem miejscowości i celu wizyty”. Oferta obowiązuje od 1 lipca do 31 grudnia włącznie.

"Dla prostego Polaka przyjazd na Białoruś to przyjemność"

Interesujących dalszych wyjaśnień dostarcza cytowany przez państwową agencję BiełTA politolog Wadim Borowik — kiedyś prawa ręka Aleksandra Łukaszenki i w dalszym ciągu jego aktywny propagandysta. Jak zauważa, Białoruś prowadzi "otwartą politykę wobec sąsiadów i krajów na całym świecie" i zniesienie wiz dla Polaków tylko ją "potwierdza".

- Niech Polacy przyjadą i zobaczą wszystko sami. Zobaczą, że Białoruś jest krajem w centrum Europy, które zapewnia bezpieczeństwo swoim obywatelom, oferuje produkty wysokiej jakości, doskonałą turystykę — przekonuje.

- Nie mówimy o bogaczach. Polecą do Courchevel, na Lazurowe Wybrzeże we Francji. Ale jest ich 5-10 proc. A prosty Polak, który zarabia na życie swoją pracą, z przyjemnością przyjedzie na Białoruś. Nie kupi tu kawy za 10 euro, a kupi za półtora – wylicza.

"Ewakuacja może okazać się niemożliwa"

Sądząc po komunikacie na stronie naszego MSZ, być może lepiej jest jednak ostudzić zapał i pojechać na przykład do Mielna. - Ze względu na wzrost napięcia i wydarzenia wojenne w regionie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza obywatelom polskim wszelkie podróże do Republiki Białorusi — czytamy.

Pojawia się również niepokojące przypomnienie. - W razie drastycznego pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa, zamknięcia granic czy innych nieprzewidzianych sytuacji, ewakuacja może okazać się znacznie utrudniona lub nawet niemożliwa — napisano.

Resort spraw zagranicznych zaleca zatem osobom przebywającym na Białorusi "bezwzględną" rejestrację w systemie Odyseusz oraz śledzenie "na bieżąco" informacji MSZ na profilach polskich placówek w mediach społecznościowych oraz na stronach internetowych.

Powstało już 170 km bariery na granicy, premier podziękował Kaczyńskiemu

Wizy zniesiono, a wzdłuż granicy polsko-białoruskiej dobiega końca budowa bariery. Mamy już 170 z planowanych 180 km. Jak pisaliśmy wczoraj, z tej okazji premier Mateusz Morawiecki pojawił się w czwartek w Kuźnicy i wziął udział w odprawie Straży Granicznej.

Szef rządu nie omieszkał skomentować tego wydarzenia i podziękować... Jarosławowi Kaczyńskiemu oraz dać prztyczka opozycji.

 Ta zapora, którą widzicie za mną, miała zostać niewybudowana, zdaniem Donalda Tuska, nawet w 3 lata. Wybudowana została do lata tego roku, tak jak zapowiadałem. Rozpoczyna się lato i czerwiec, lipiec ta zapora jest kończona dokładnie, tak jak zapowiadaliśmy. Wiarygodność, skuteczność i odpowiedzialność, to jest to, na czym w polityce powinno nam zależeć – powiedział Mateusz Morawiecki.

Czytaj także: https://natemat.pl/422653,media-smieja-sie-ze-stolu-przy-ktorym-usiadl-putin-na-szczycie-kaspijskim