Giertych zadrwił z Kaczyńskiego po spotkaniu w Kórniku. "Ani jednego mieszkańca"

Tomasz Ławnicki
23 lipca 2022, 22:11 • 1 minuta czytania
Wielkopolska to od lat region, gdzie Prawo i Sprawiedliwość notuje raczej dość słabe wyniki. Działacze partii rządzącej od początku musieli zdawać sobie sprawę, że w tym województwie będą mieli pod górkę. Pochodzący z Kórnika Roman Giertych kilka dni temu apelował do mieszkańców, by zaprotestowali, gdy do ich miasta przyjedzie Jarosław Kaczyński. Po zakończeniu spotkania prezesa PiS były wicepremier opublikował pełen drwiny wpis.
Giertych zadrwił z Kaczyńskiego po spotkaniu w Kórniku Fot. Michał Woźniak/East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Jarosław Kaczyński przekonywał na spotkaniu w Kórniku, że węgla w Polsce nie zabraknie, a cukru mamy w bród, mimo iż sklepy wprowadzają limity jego sprzedaży. Jednocześnie prezes PiS uspokajał swój elektorat, aby nie przejmować się najnowszym sondażem, w którym Koalicja Obywatelska przegoniła Prawo i Sprawiedliwość.

– Proszę państwa, to jest tak: to jest sondaż, który przygotowała jakaś grupka przy młodzieżówce PO i to była reakcja na sondaż, gdzie my mamy 39 proc., Kukiz, który jest z nami, 2 proc., czyli razem 41, a Konfederacja, która nie jest z nami, ma 9 proc. Natomiast 27 proc. ma Platforma, a 10 proc. ma Hołownia, czyli Polska 2050. Łatwo podliczyć, że ta prawa strona ma więcej niż ta lewa – wyliczał prezes PiS.

Czytaj także: Zapytano Kaczyńskiego o sondaż, w którym PiS przegrywa z KO. "Możemy ogłosić, że mamy 60 proc."

Spotkanie w Kórniku ironicznie podsumował pochodzący z tego miasta Roman Giertych.

"Jarku! Moi przyjaciele z Kórnika mówią, że wśród tych dwudziestu twoich słuchaczy nie ma ani jednego mieszkańca mojego rodzinnego miasta. Mieszkańców mogłeś spotkać na zewnątrz sali. Mieli dla ciebie transparent z 8 gwiazdkami" – napisał na Twitterze były wicepremier w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, dziś zagorzały przeciwnik PiS.

Giertych już parę dni temu apelował do mieszkańców, by zaprotestowali przeciwko tej wizycie.

"Zachęcam moich ziomków z Kórnika, aby przyszli pod salę, gdzie z przywiezionymi przez siebie klakierami spotka się Jarosław Kaczyński. Przywitajmy wodza gorąco, aby zapamiętał moją rodzinną miejscowość. Niech Biała Dama z Zamku Kórnickiego nie da mu w nocy zasnąć!" – wzywał na Twitterze.

I faktycznie – protest był całkiem liczny, dość licznie stawiła się też policja. Były gwizdy, okrzyki "złodzieje", ale i hasła z... ośmioma gwiazdkami.

Jedna z obserwujących Romana Giertycha zamieściła też nagranie z "pożegnania" prezesa PiS w Kórniku. Jarosław Kaczyński odjechał czarną limuzyną przy wtórze wulgarnych okrzyków.

Czytaj także: https://natemat.pl/427129,jaroslaw-kaczynski-w-korniku-jajecznica-z-prezesem