Podsłuchuj, módl się i strzelaj. "Powstaje nowa służba specjalna Zbigniewa Ziobry"

Anna Dryjańska
25 lipca 2022, 05:44 • 1 minuta czytania
Zbigniew Ziobro nie krył zadowolenia podczas ostatniego posiedzenia Sejmu. W cieniu awantury o brakujący węgiel Zjednoczona Prawica skierowała do Senatu projekt nowelizacji ustawy o Służbie Więziennej. – Powstaje nowa służba specjalna Zbigniewa Ziobry – mówi naTemat.pl Michał Szczerba, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Zjednoczona Prawica przegłosowała w piątek zmianę ustawy o Służbie Więziennej. Teraz rządowy projekt trafi do opozycyjnego Senatu, a stamtąd, po spodziewanych masywnych poprawkach, z powrotem do Sejmu.

Tam – o ile nie wydarzy się nic nieoczekiwanego – po odrzuceniu senackich poprawek obowiązującym prawem uczynią je posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski i Republikanie. Nowe prawo wejdzie w życie – z wyjątkami – po 14 dniach od ogłoszenia.

Formacja, która podlega Zbigniewowi Ziobrze, ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu w jednym, stanie się potężniejsza i zyska nowe możliwości.

Nowe uprawnienia Służby Więziennej według rządowego projektu to m.in.:

– Powstaje nowa służba specjalna Zbigniewa Ziobry – ocenia w rozmowie z naTemat.pl Michał Szczerba, poseł Koalicji Obywatelskiej. Polityk zwraca uwagę na to, że po zmianach funkcjonariusze Służby Więziennej będą mogli podglądać i podsłuchiwać osoby, które są niewygodne z przyczyn politycznych lub ideologicznych dla Zbigniewa Ziobry.

– Rzecz jasna w projekcie jest to ujęte w taki sposób, że kontrola operacyjna będzie dotyczyła więźniów, funkcjonariuszy więziennych i osób, które pojawiają się na styku tych dwóch grup. Jednak ograniczenie podsłuchów do spraw więziennych to tylko pozór. W praktyce uzbrojona w nowe możliwości Służba Więzienna będzie mogła pod byle pretekstem prowadzić działalność zewnętrzną, inwigilować ludzi do 5 dni bez zgody sądu – ocenia poseł Szczerba.

Służba Więzienna a Pegasus

Skąd pomysł, że zapisy projektu są tylko przykrywką dla planowanego łamania prawa (przekraczania uprawnień)? To właśnie resort Ziobry w 2017 roku po kryjomu kupił oprogramowanie szpiegowskie Pegasus, którym służby inwigilowały oponentów obecnej władzy.

Prawo i Sprawiedliwość długo zaprzeczało zakupowi Pegasusa albo obracało pytania w żart – w końcu doniesienia niezależnych organizacji pozarządowych i mediów potwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński, wówczas wicepremier ds. bezpieczeństwa, który odżegnywał się jednak od tego, by władza używała zakupionego oprogramowania szpiegowskiego do niszczenia opozycji.

Sprawą nielegalnych ataków cybernetycznych władzy na obywateli – zresztą nie tylko w Polsce – zajmuje się obecnie komisja śledcza Parlamentu Europejskiego. Na powstanie analogicznego ciała w polskim Sejmie nie zgadza się stojąca za inwigilacją Zjednoczona Prawica.

Inspektorat Wewnętrzny Służby Więziennej

Poseł Michał Szczerba zwraca uwagę na to, że projekt ustawy o Służbie Więziennej nie proponuje prawdziwych rozwiązań licznych problemów, z którymi borykają się funkcjonariusze Służby Więziennej. Nie odpowiada także kompleksowo na potrzebę zadbania o resocjalizację więźniów, tak by zminimalizować ryzyko, że po wyjściu z więzienia powrócą do działalności przestępczej.

Warunki pracy w SW są bardzo ciężkie. Początkujący strażnik zarabia 3,5-4 tys. zł brutto, a pracy jest ogrom. Powszechna jest sytuacja, gdy funkcjonariusze mają na koncie po kilkaset nadgodzin, których nie mogą odebrać. W konsekwencji strażnicy więzienni zwalniają się z pracy, a w Służbę Więzienną trapi plaga wakatów. Błędne koło się zamyka.

– Zamiast zająć się tym, by poprawić warunki pracy funkcjonariuszy, by walczyć z kryzysem w Służbie Więziennej, Ziobro tworzy nową komórkę: Inspektorat Wewnętrzny. Teoretycznie ma on działać wewnętrznie, o czym świadczy zresztą sama nazwa, ale w praktyce proponowane przepisy dają mu wytrych do tego, by rozpracowywać dowolną osobę, która z jakiegokolwiek powodu znajdzie się na celowniku Zbigniewa Ziobry – ocenia poseł Michał Szczerba.

Polityk Platformy Obywatelskiej dodaje, że oczywiście po pięciu dniach inwigilacji decyzję służby o podsłuchiwaniu obywatela weryfikuje sąd, jednak osobiście nie wierzy w to, by "służba Ziobry" po dostaniu odmowy niszczyła materiały zdobyte w wyniku podglądania i podsłuchiwania, tak jak wymaga tego prawo.

– Oficjalnie pozyskane informacje będą niszczone, więc nie będzie można ustalić kto, kiedy, jak długo i dlaczego był inwigilowany przez Służbę Więzienną. Jednak na ile znam Zbigniewa Ziobrę, te materiały będą po cichu magazynowane i przetwarzane, by w odpowiedniej chwili mogły być wykorzystane jako broń polityczna ministra i jego kolegów z Solidarnej Polski – przewiduje Michał Szczerba.

Parlamentarzysta uważa, że "służba specjalna Ziobry" będzie rozpracowywać głównie demokratyczną opozycję, jednak członkowie rządu czy inni prominentni przedstawiciele obozu władzy również powinni się mieć na baczności. – Może się okazać, że Ziobro zbiera haki także na kolegów, którzy poparli jego projekt. Przecież interesował się sprawą działek Morawieckiego. Niekontrolowana inwigilacja to idealne narzędzie szantażu – mówi Szczerba.

Służba Więzienna w szkole

Wśród nowości, jakie wprowadza rządowy projekt ustawy, uwagę rodziców może zwrócić zwłaszcza uprawnienie Służby Więziennej do wychowania młodych ludzi. Chodzi między innymi o edukację prawną w celu prewencji, a także o kształtowanie postaw, które rząd uznaje "proobywatelskie, proobronne i patriotyczne".

Temu przedostatniemu zadaniu ma służyć między innymi przyznanie Służbie Więziennej prawa do organizacji szkolenia strzeleckiego dla młodzieży. Inaczej mówiąc: rząd chce, by funkcjonariusze Służby Więziennej mogli zabierać uczennice i uczniów na strzelnice.

– To jest bardzo ciekawa sprawa. Politycy Solidarnej Polski są przecież znani z zamiłowania do broni palnej i korzystania ze strzelnic Służby Więziennej. Teraz chcą otworzyć te miejsca dla społeczeństwa, w tym dla dzieci. Podejrzewam, że nie chodzi im tylko o to, by sobie postrzelać, ale również o prowadzenie w tej sposób kampanii wyborczej Solidarnej Polski. Posłowie Ziobry będą przyprowadzać wycieczki szkolne właśnie w tym celu. Chcą podpompować partię, która ma 0,7 proc. poparcia – konkluduje Michał Szczerba.