Wiśniewski w gorzkich słowach o uzależnieniu. Zdradził, co motywuje go do trzeźwości

Joanna Stawczyk
25 lipca 2022, 16:11 • 1 minuta czytania
Dotychczasowa droga życiowa Michała Wiśniewskiego miała swoje blaski i cienie. W połowie lat 90. wkroczył do rodzimego show-biznesu. Na scenie dawał show, a za kulisami i w domu pił. Od dłuższego czasu jest jednak trzeźwy. Jak radzi sobie z abstynencją? W biografii zespołu Ich Troje poświęcił wzmiankę na opowiedzenie o kulisach walki z nałogiem. "Cały się trząsłem. Miałem lęki" – czytamy.
Michał Wiśniewski kiedyś pił na umór. Wyjawił, co trzyma go w trzeźwości Fot. Piotr Hukalo/East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Do księgarni trafiła książka pt. "Ich Troje. Biografia". Michał Wiśniewski, Jacek Łągwa, Anna Świątczak otworzyli przed fanami furtkę do przeżycia z nimi jeszcze raz emocji, które towarzyszyły im przez lata błyskotliwej kariery.

Jest tam pełno zakulisowych smaczków. Chociażby Łągwa przybliżył, jak kiedyś wyglądało rozdzielanie gaży za występy i co potem robili z pieniędzmi.

"Pamiętam, jak nasz manager w wielkim worze przynosił do któregoś z apartamentów pieniądze dla zespołu. My, popijając whisky, wyrzucaliśmy te pieniądze na środek pokoju, liczyliśmy, oddzielaliśmy to, co mieli dostać pracownicy, i braliśmy swoją dolę" – podkreślił, wyjawiając, jaki miał patent na chodzenie do banku z kupą gotówki.

Michał Wiśniewski wyjawił, co trzyma go w trzeźwości. "Byłem już wrakiem człowieka"

Michał Wiśniewski nieraz opowiadał o trudnym dzieciństwie. Wychowywał się na biedniejszych osiedlach w Łodzi. Nie mógł liczyć na rodziców, których pochłonęły nałogi. Finalnie jego ojciec popełnił samobójstwo, a mama jeszcze przez długi czas miała problem z alkoholem. To odcisnęło piętno na jego psychice. Picie wciągnęło również jego.

"Napisałem dla mojego ojca piosenkę 'Nie pij, tato', którą śpiewano w każdym domu dziecka. W 2016 zaśpiewała mi to moja córka Vivienne. Kolejny powód, dla którego zwyciężyłem z nałogiem i jestem z tego dumny" – mówił jakiś czas temu w wywiadzie dla magazynu "Viva!".

Również stosunkowo niedawno, w cyklu "Intymne rozmowy na dziendobry.tvn.pl" mówił o tym, że mierzy się z nieuleczalnym schorzeniem. Picie jeszcze bardziej pogarszało stan jego zdrowia.

– Stres i alkohol to są dwie rzeczy, które wspierają i są najlepszym pokarmem dla łuszczycy. Dochodziłem do tego, że już praktycznie nie miałem paznokci – wyznał Wiśniewski. – Robiąc cykl programów w telewizji, dziewczyny mi nakładały paznokcie. To wyglądało fatalnie, a pod koniec zaczęło mi to atakować twarz – dodał.

W najnowszej biografii nie brakuje także intymnych retrospekcji członków Ich Troje. Jednym z wątków jest alkoholizm Wiśniewskiego. Przez 22 lata dzień w dzień potrafił wypijać 0,7 litra.

Lider Ich Troje w 2014 roku wyjawił, że cierpi na chorobę alkoholową. Od tamtej pory walczy ze sobą i nie dotyka się procentowych napojów, choć nie ukrywa, że przychodzą momenty, kiedy chciałby utopić smutki i frustracje w butelce.

"Trwam w tej trzeźwości od siedmiu lat, ale szczerze mówiąc, gdy kończy się termin działania wszywki, myślę już z utęsknieniem, żeby się tylko zalać. Później znowu przychodzi otrzeźwienie, dlatego tak szybko wzywam 'krawca'" – przyznał, mając na myśli to, że pilnuje terminów działania tzw. wszywki.

Gwiazdor dziś jest świadomy wszystkich ciemnych stron picia alkoholu. "Picie do niczego dobrego nie prowadzi. Kiedy się nachleję, to oznacza, że nazajutrz już nic nie zrobię. Nie polecę samolotem, bo nie wstanę, z nikim się nie spotkam itd. Alkohol powoduje, że masz zlew na wszystko, no i są takie chwile, ważne chwile, które po prostu tracisz bezpowrotnie" – zaznaczył.

Wiśniewski zdradził na łamach biografii, co trzyma go w trzeźwości. "To jest zawsze tylko ta jedna alternatywa: albo się zapić na śmierć i kipnąć we własnych rzygach, albo wołać 'krawca' i walczyć dalej. Trzyma mnie wiara, że to, co dobre, jest jeszcze przede mną" – wyjaśnił.

Czytaj także: https://natemat.pl/427108,czy-corka-wisniewskiego-ma-dziewczyne-zdjecia-etiennette