Tusk oburzony słowami Kaczyńskiego. "Wstydu nie ma pan prezes"

Dorota Kuźnik
04 sierpnia 2022, 11:28 • 1 minuta czytania
Donald Tusk odniósł się do ostatniego wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim, w którym szef Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że za obrzuceniem jajami jego limuzyny, stoi opozycja. Jak powiedział lider PO, "każdy akt agresji, obrzucenie jajami kolumny samochodów z prezesem PiS, to prowokacja. Wstydu nie ma pan prezes".
Tusk oburzony słowami Kaczyńskigo. "Wstydu nie ma pan prezes" Fot. Michal Dubiel / REPORTER

Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami śląskiego Cieszyna. Podczas konferencji z dziennikarzami, lider Platformy Obywatelskiej został zapytany o komentarz odnośnie wywiadu, którego udzielił tygodnikowi "Sieci", prezes partii rządzącej Jarosław Kaczyński.

Czytaj także: Odlot na prawicy. Obrzucenie PiS-owskiej limuzyny jajami porównali do zamachu na Popiełuszkę

Przerwanie wakacyjnego objazdu przez... wakacje

W wypowiedzi dla tygodnika braci Karnowskich prezes wyjaśniał, skąd wzięła się nagła decyzja o przerwaniu, szumnie ogłoszonej, objazdówki po Polsce. Jak powiedział Kaczyński, to kwestia wakacji, ale też działań "opozycyjnych bojówek". – Otóż na tych spotkaniach zdarzały się rzeczy kompromitujące naszych przeciwników. Nasyłane przez nich bojówki atakowały ludzi przychodzących i wychodzących ze spotkań, opluwały ich, obrażały. Nie wszędzie tak było, ale od pewnego momentu zaczęło się powtarzać – stwierdził Kaczyński.

Prezes PiS wspomniał także, że i jego limuzyna została obrzucona jajkami. Jego zdaniem była to zainscenizowana akcja, za którą winę ponosi opozycja:

– Wszystko to obnażyło, kim są nasi przeciwnicy, jakie metody polityczne stosują, jakiego używają języka i z jakich środowisk się wywodzą. Ujawnił się przestępczy i niesamowicie wulgarny charakter tych działań. Polacy to zobaczyli i to opozycję skompromitowało. Dlatego przystąpiła do tworzenia zasłony dymnej, próby przykrycia tego wstydu – powiedział Jarosław Kaczyński.

Tusk oburzony słowami Kaczyńskiego

– Każdy akt agresji, mówimy o tym gościu, który rzucał jajkami w stronę samochodu Jarosława Kaczyńskiego, moim zdaniem to jest prowokacja – powiedział w Cieszynie Donald Tusk, dodając przy tym, że to nie opozycja, a PiS nasyła "wrogów" na spotkania z Polakami.

– Nie ma takiego spotkania w Polsce, gdzie ja się pojawiam, żeby działacze PiS kogoś nie nasłali. Stara metoda. Znam Kaczyńskiego od dziesiątek lat. Jeśli ma coś na sumieniu, a on ma dużo, to jego pierwszą metodą zawsze było oskarżyć swojego oponenta o to, co on robi – skwitował Tusk.

Lider opozycji odniósł się także do ochrony, którą dysponuje PiS, w tym do mobilizacji funkcjonariuszy policji, która "liczy nawet tysiące policjantów".

– Nie ma w Polsce bezpieczniejszego człowieka niż Jarosław Kaczyński – dodał.

Skąd nagła zmiana planów?

Jarosław Kaczyński udzielił tygodnikowi "Sieci" wywiadu, by uciąć spekulacje na temat jego nagłej zmiany planów dotyczącej objazdówki po Polsce. Wyjaśnienie dla wielu osób było dość nieczytelne, bo plan "wakacyjnego objazdu" został zmieniony przez... wakacje.

Czytaj także: Awantura w Senacie o "machera" i Buzka. "Wstyd, że jest pan senatorem"

Oprócz incydentu w Gnieźnie, gdzie kolumnę samochodów PiS obrzucono jajami, sytuacji kontrowersyjnych, stawiających partię rządzącą w nie najlepszym świetle, było więcej.

Organizatorom spotkań odmawiano wynajmu sal na spotkania z wyborcami, a wizytom często towarzyszyły manifestacje przeciwników rządu PiS. Podczas jednego z takich wieców, policja użyła nawet w stosunku do nich gazu pieprzowego, co doprowadziło do medialnej burzy.

Podczas wywiadu nie została jednak poruszona, dyskusyjna kondycja Jarosława Kaczyńskiego, która, jak oceniają eksperci, może być przeszkodą w prowadzeniu spotkań.

Przypomnijmy, że lider PiS miał problem z koncentracją i wymową, a także mylił nazwiska, w tym Mejzę i Brejzę i nazwy miejscowości, jak Inowrocław z Włocławkiem. Nie potrafił wymówić również słowa "sztokholmski".