Policjant: "W*****dalaj do Ukrainy". KGP zapowiada konsekwencje za skandaliczne słowa

Agnieszka Miastowska
31 sierpnia 2022, 15:55 • 1 minuta czytania
Warszawscy policjanci w obelżywy sposób zwracali się do Ukraińca, który miał źle zaparkować. Filmik z karygodnej interwencji trafił do sieci. Wcześniej dla naTemat.pl skomentował go rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak. Teraz głos zabrał insp. dr Mariusz Ciarka. Spodziewa się bardzo surowej kary wobec policjantów.
Policjanci, którzy wyzywali Ukraińca poniosą konsekwencje. "Surowa kara" Fot. East News/Adam Burakowski/REPORTER

"Kara będzie surowa"

Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji w zdecydowanych słowach potępił zachowanie policjantów wobec ukraińskiego dostawcy pizzy. Przypomnijmy, że w kierunku obcokrajowca padały takie obelgi jak: "Zaraz ci w r*j wywalę", "W*****dalaj do Ukrainy", "Ty parówo".

Ciarka określił postawę policjantów mianem "niedopuszczalnej" i przewidywał surową karę. – Policjant powinien zachować profesjonalizm i absolutnie są to skandaliczne zachowania. Nie chcę tutaj wyrokować, jaki będzie wynik postępowania dyscyplinarnego, ale można przypuszczać, że taka kara będzie bardzo surowa" – mówił.

Jak podaje portal RMF 24, interwencję przeprowadzali policjanci z warszawskiego Śródmieścia. Postępowanie dyscyplinarne wobec mundurowych zostało wszczęte kilkadziesiąt godzin temu.

Wiele wątków sytuacji należy w jego toku wyjaśnić. Być może komenda stołeczna będzie chciała zwrócić się do prokuratury o ocenę prawną zachowania funkcjonariuszy. Inni pracownicy policji twierdzą, że funkcjonariusze powinni zostać ukarani surowo, jednak nie przewidują wydalenia ich z szeregów policji.

"Musimy posypać głowy popiołem, a ci policjanci powinni być szybko ukarani za swe zachowanie — miał usłyszeć reporter RMF FM w Komendzie Stołecznej Policji.

Policjanci do Ukraińca w Warszawie: Zaraz ci w r*j wywalę

Przypomnijmy, jak dokładnie przebiegała skandaliczna interwencja policjantów wobec Ukraińca, a raczej co zostało zarejestrowane na filmiku udostępnionym w sieci, ponieważ ten nie pokazuje, jak zaczęła się wymiana zdań pomiędzy policjantami a mężczyzną.

Na wideo słyszymy, że policjanci chcą przyznać Ukraińcowi, który jest dostawcą pizzy mandat w wysokości 600 złotych. Ten próbuje im wytłumaczyć, że na karę nie zasługuje, ale najważniejsze jest to, w jaki sposób funkcjonariusze odnoszą się do obcokrajowca.

– Ja wiem, jak było, bo ja wiem, ile tutaj jestem. – Zejdź z ulicy, bo ci zaraz w ryj wywalę. – Za co? Za jajco – uciął drugi funkcjonariusz. – Jak ci się nie podoba, to wy*****alaj do Ukrainy – dodał. Następnie policjanci chcieli sprawdzić samochód. Ukrainiec poinformował, że chce być przy tym obecny. – Myślisz, że ja ci coś podrzucę, ty parówo jedna? U mnie jest wszystko dobrze, u ciebie nie jest za bardzo dobrze – usłyszał w odpowiedzi. Materiał z TikToka został udostępniony na Twitterze przez tygodnik "NIE" z krótkim komentarzem. Relację z interwencji obejrzało już kilkadziesiąt tysięcy osób.

W wiadomości do redakcji naTemat.pl do sprawy odniósł się rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji nadkomisarz Sylwester Marczak. Funkcjonariusz potwierdził, że doszło do zdarzenia, którego fragment okrąża media społecznościowe.