Nowy sondaż musi dać opozycji do myślenia. Tak PiS odzyskuje szansę na większość

Jakub Noch
01 września 2022, 11:38 • 1 minuta czytania
Od wielu tygodni całe serie badań sugerowały, iż po kolejnych wyborach PiS trudno będzie utrzymać większość w Sejmie. Przekazane naTemat.pl wyniki najnowszego sondażu firmy Research Partner wskazują jednak, że ekipa z Nowogrodzkiej łapie oddech dzięki słabości opozycji, a szczególnie formacji z końca stawki.
Nowy sondaż Research Partner to alarm dla opozycji. Fot. Jacek Dominski / REPORTER

Mamy wyniki nowego sondażu Research Partner

W dniach 26-29 sierpnia 2022 roku firma Research Partner przeprowadziła na panelu Ariadna kolejne badanie preferencji politycznych Polaków. Z najnowszego sondażu wynika, że gdyby wybory parlamentarne w Polsce miały odbyć się w najbliższą niedzielę, największe poparcie zdobyłaby Zjednoczona Prawica.

Oddanie głosu na listę utworzoną przez Prawo i Sprawiedliwość i jego partie satelickie zadeklarowało 35,2 proc. respondentów Research Partner. Koalicja Obywatelska uzyskała natomiast 25,6 proc. wskazań.

Daleko za plecami liderów znalazły się pozostałe ugrupowania. Wyniki nowego sondażu wskazują, iż aktualnie szansę na przekroczenie 5-proc. progu wyborczego mają jeszcze trzy partie.

8,2 proc. ankietowanych zgłosiło poparcie dla Polski 2050, kolejne 8 proc. zagłosowałby na Lewicę, a 5,3 proc. na Konfederację. Na udział w podziale mandatów nie miałoby szans Polskie Stronnictwo Ludowe, które uzyskało 4,6 proc. wskazań czy "cieszący się" poparciem rzędu 1,6 proc. ruch Kukiz'15. Inne projekty polityczne otrzymały mniej niż 1 proc. głosów.

10,2 proc. uczestników badania Research Partner na pytanie o preferencje partyjne odpowiedziało "trudno powiedzieć".

PiS znów z nadzieją na samodzielną większość

Jak wspomnieliśmy, prowizoryczne przeliczenie takich wyników procentowych na mandaty w Sejmie daje Zjednoczonej Prawicy nieco oddechu. Formacja Jarosława Kaczyńskiego znów miałaby szansę na samodzielną większość i około 235 miejsc w ławach poselskich.

Stosowana podczas wyborów parlamentarnych metoda D'Hondta w ten sposób premiowałaby zwycięzcę w sytuacji, gdyby próg przekroczyło tylko pięć ugrupowań. Jeśli jednak chociaż równe 5 proc. głosów udałoby się zdobyć ludowcom, powyborcza sytuacja PiS prawdopodobnie uległaby istotnemu pogorszeniu.

Jak opozycja chce stawić czoła PiS?

Wciąż nie wiadomo, w jakiej formule opozycja zamierza pójść do wyborów. Donald Tusk nawoływał do utworzenia jak najszerszej koalicji. W czerwcu gotowość do rozmów o takim projekcie w rozmowie z naTemat.pl zgłosił szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. Niedługo później opór wobec jednej listy zgłosiły jednak PL2050 oraz PSL.

– Uparcie próbuje się spakować wszystkich do jednego worka i rzucić do stóp Tuska – oburzał się w cyklu #TYLKONATEMAT wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. – A to skończyłoby się tak, jak zjednoczona opozycja na Węgrzech, która miała obalać Orbána, a tymczasem zapewniła mu kolejną kadencję – przekonywał ludowiec.