"Chcemy zadbać o zwierzęta, które nam towarzyszą". PiS złożył ważną obietnicę ws. psów
- Jarosław Kaczyński i Zjednoczona Prawica w niedzielę w Przysusze obiecywali rolnikom zmiany, które mają poprawić ich sytuację
- Jedna z tych propozycji jest bardzo ciekawa. Chodzi bowiem o los psów, szczególnie na wsi. PiS chce je obowiązkowo czipować
W niedzielę w Przysusze na Mazowszu odbyło się Zgromadzenie Polskiej Wsi. Zabrał tam głos nie tylko Jarosław Kaczyński, ale także m.in. wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. Podczas jego wystąpienia padała jedna bardzo ważna zapowiedź.
PiS chce wprowadzić obowiązek czipowania psów
- Chcemy zadbać o zwierzęta inne, które nam towarzyszą. Szczególnie na obszarach wiejskich bardzo mocno doskwiera bezdomność psów. Niektórzy, niestety, porzucają te psy - mówił Henryk Kowalczyk.
- Chcemy wprowadzić ustawę o obowiązkowym czipowaniu psów w bazie, tak żeby każdy był odpowiedzialny za to zwierzę, którym się opiekuje, a nie tylko jak mu jest miłe i wygodne to trzyma, jak nie to wyrzuca gdziekolwiek - dodał minister rolnictwa.
Nad przepisami rząd będzie pracować wraz z samorządami. - Mam nadzieję, że we współpracy z samorządami, bo samorządy najlepiej wiedzą, jaki jest z tym problem, tego dokonamy - przekonywał polityk PiS.
Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński w Przysusze mówił m.in. o różnicach między miastem a wsią. - Równość między wsią a miastem nie została jeszcze osiągnięta, ale zbliżyliśmy się do tego - oświadczył tam lider Zjednoczonej Prawicy. Zapowiedział, że mniej więcej za pół roku odbędzie się spotkanie programowe. - To dzisiaj to jest tylko wstęp. Ale zostaną przedstawione zmiany, które doprowadzą do rozwoju wsi - oznajmił.
Kaczyński: Ochrona własności polskiej wsi jest bardzo istotna
- Ochrona własności polskiej wsi jest bardzo istotna. Jeżeli chodzi o różnego rodzaju dopłaty, które były podwyższane i będą podwyższane. Problemów jest jednak dużo więcej, są problemy prawne związane z sytuacją polskiego rolnika, wtedy gdy na wsi pojawiają się ludzie z miasta, co prowadzi do wielu konfliktów, sytuacji gdzie rolnik nie jest gospodarzem własnej wsi - wspomniał także Jarosław Kaczyński.
W związku ze spotkaniem w Przysusze pojawił się tam także Michał Kołodziejczak. Lider ruchu rolników przekonywał, że AgroUnia jest "jedyną, która podnosi rękawicę, rzuca ją PiS-owi i mówi: my zawalczymy, my damy radę, my to zrobimy". – Jeżeli Kaczyński ze swoją świtą tutaj przyjeżdżają, to nie może nas tutaj nie być – mówił. I dodał: "Nie będziemy tego obserwować z domów, z zacisza, z dużej odległości. Wyjdziemy i powiemy, jak kłamali".