Człowiek Dudy ostro o Bąkiewiczu na listach PiS. "W życiu bym go nie umieścił"

Katarzyna Florencka
04 września 2023, 15:19 • 1 minuta czytania
Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta Andrzeja Dudy, skrytykował decyzję o wystawieniu na listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości Roberta Bąkiewicza. Przytoczył również uzasadnienie obecności Bąkiewicza, które usłyszał od wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia.
Obecność Roberta Bąkiewicza na listach PiS wzbudziła duże kontrowersje Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Zybertowicz komentuje start Bąkiewicza z PiS

O potencjalnym starcie Roberta Bąkiewicza w październikowych wyborach parlamentarnych plotki krążyły już od dłuższego czasu. W ubiegłym tygodniu oficjalnie potwierdził je Marek Suski, "jedynka" w okręgu nr 17, obejmującym Radom. Były prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości znajdzie się tam na ostatnim miejscu listy.


Do kandydatury Bąkiewicza odniósł się w TVN24 doradca prezydenta Andrzej Zybertowicz. – Nigdy bym nie umieścił go na listach wyborczych, ale wczoraj uczestniczyłem w audycji radiowej Trójki, gdziewiceminister sprawiedliwości Michał Woś twierdził – jeśli dobrze zrozumiałem – że jest to kandydat Suwerennej Polski – oznajmił.

– Uzasadnił tę kandydaturę tak, że Bąkiewicz, jako organizator Marszu Niepodległości, przyczynił się do obecności impulsów patriotycznych w Warszawie. Dla ministra Wosia był to najwyraźniej argument dość istotny – stwierdził Zybertowicz.

PiS nie przeszkadza wyrok Bąkiewicza

Przewodniczący okręgu radomskiego PiS, Marek Suski w przywoływanej już wcześniej rozmowie został zapytany o to, czy nie przeszkadza mu kontrowersyjna przeszłość nowego kandydata. Stwierdził, że "na żywo jest bardzo miły, sympatyczny i kulturalny".

– Znałem go tylko z doniesień prasowych – powiedział poseł.

Ponadto Suski przekazał, że nie przeszkadza mu wyrok Roberta Bąkiewicza z marca br., kiedy został skazany za naruszenie nietykalności cielesnej i użycie siły.

– Naruszenie nie było jakieś bardzo wielkie. Nie ma zakazu kandydowania osób, które miały w życiu jakieś problemy – powiedział polityk. Warto podkreślić, że wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Witold Tumanowicz, jest liderem listy Konfederacji do Sejmu w okręgu obejmującym Chełm. To pokazuje, jak bardzo Sławomir Mentzen oraz Jarosław Kaczyński rywalizują, jeśli chodzi o elektorat skrajnej prawicy.

Do konfliktów dochodziło także między samym Tumanowiczem a Bąkiewiczem. – Nie wyobrażam sobie, aby Robert Bąkiewicz pozostawał na stanowisku prezesa Stowarzyszenie Niepodległości – przyznał w rozmowie z naTemat Tumanowicz tuż przed zeszłorocznym marszem 11 listopada.