To tam Protasiewicz oświadczył się swojej Darii. Wnętrze ocieka złotem i przepychem

Klaudia Zawistowska
26 kwietnia 2024, 16:04 • 1 minuta czytania
W ostatnich dniach media zalały artykuły dotyczące zaręczyn 22-letniej Darii Brzezickiej z 56-letnim Jackiem Protasiewiczem. Całość odbyła się na cudownej Malcie, choć dobór miejsca, w którym do tego doszło, jest dość zaskakujący. Padło bowiem na jedną z najpiękniejszych świątyń na wyspie i w Europie.
Jacek Protasiewicz oświadczył się Darii Brzezickiej w konkatedrze św. Jana w Valletcie Fot. Daria Brzezicka/Twitter

Informację o zaręczynach w swoich mediach społecznościowych przekazała 22-latka. Na jej koncie w serwisie "X" pojawiło się zdjęcie klęczącego Protasiewicza z Konkatedry św. Jana w Valletcie. To bez wątpienia jedna z największych atrakcji Malty, choć urokliwych i romantycznych miejsc tam nie brakuje.


Miłość "po grobową deskę" wyznana na Malcie. Wybrali wyjątkową świątynię

Jeśli Jacek Protasiewicz chciał obiecać Darii życie w przepychu, to na pewno wybrał wyjątkowe miejsce. Konkatedra św. Jana w Valletcie (stolicy Malty) to bowiem perła baroku, a wtedy nikt nie trzymał się za kieszeń. Zwłaszcza majętni szpitalnicy.

Ogromna świątynia dosłownie spływa marmurem, złotem i kosztownościami. W pełni pokazuje, jak bardzo bogatymi ludźmi byli związani z nim rycerze. Każdą ścianę pokrywają misternie przygotowane obrazy, a także dopieszczone do ostatniego szczegółu rzeźby.

Warto jednak pamiętać, że konkatedra jest również miejscem pochówku wielu Wielkich Mistrzów Zakonu Maltańskiego.

Tylko w krypcie pod głównym ołtarzem spoczywa aż 13 z nich. Płyty nagrobne można znaleźć również w innych miejscach świątyni, m.in. w bocznych kaplicach. Pamiątką po zmarłych rycerzach zakonu są również marmurowe płyty pokrywające całą posadzkę kościoła. Każda jest inna, a niejedną z nich zdobią czaszki. Całość robi ogromne wrażenie i na długo zapada w pamięci.

Oświadczyny w Valletcie? Jeśli nie boisz się tłumów to pomysłów jest wiele

Nie dziwię się, że Malta natchnęła Jacka Protasiewicza do tego, żeby poprosić wybrankę o rękę. To właśnie tam miał kupić pierścionek i zdecydować się na ten ważny krok. Wyspa zachwyca klimatem, jedzeniem, a także architekturą i widokami, których nie da się zapomnieć. Nie mam co do tego wątpliwości, bo byłam na niej już dwukrotnie i nie mogę doczekać się powrotu.

Romantycznych miejsc na oświadczyny, czy wspólne spacery tam nie brakuje. Zakochani mogą udać się np. do Ogrodów Barrakka w Valletcie. Te są unikalnym miejscem, ponieważ Malta nie słynie raczej z zieleni, zwłaszcza latem.

Pary mogą wybrać również którąś z mniej uczęszczanych uliczek, otoczonych wysokimi kamienicami, które zasłaniają cały świat i pozwalają skupić się wyłącznie na towarzyszu lub zwiedzaniu (zależy kto i co woli).

Zwiedzając konkatedrę, warto zajrzeć również do położonego po sąsiedzku Pałacu Wielkiego Mistrza, w którym do dziś urzęduje prezydent Mlaty. Być może Protasiewicz i Brzezicka także tam zajrzeli. W końcu oboje są związani z polityką, a po odnowieniu tamtejsze korytarze zachwycają niezwykłym klimatem.

Malta idealnym miejscem dla zakochanych. Tych miejsc nie można ominąć

Nie wiadomo, gdzie były wicewojewoda mógł zaprosić 22-latkę podczas wspólnych wakacji. Jeśli i wy planujecie odwiedzić Maltę, na waszej liście powinno znaleźć się kilka urokliwych miejsc. Na przykład Ciche Miasto, czyli Mdina.

Słowa o nieprzemijającej miłości brzmiałyby wyjątkowo pośród średniowiecznych murów opierających się upływowi czasu. Dodatkowo zakochani mogliby wymieniać się takimi czułościami bez żadnych postronnych świadków, bo nie brakuje tam kameralnych zakamarków.

A co jeżeli parze bardzo zależało na oświadczynach w pobliżu miejsca związanego z religią? Wówczas idealnym miejscem byłby zachód słońca na klifach Dinglis. Znajduje się tam niewielka kaplica. Co prawda jej drzwi są zamknięte, ale widok z najwyższych klifów Malty na zachodzące słońce powoli tonące w morzu byłby niezapomniany.

Jeśli żadne kochanków nie zmaga się z chorobą morską, warto się postarać i np. wynająć jedną z łodzi pływających do Blue Grotto i miłość wyznać na tle turkusowej wody. Albo w kolorowej łódce rybackiej, których nie brakuje w Marsaxlokk (wiele z nich jest wykorzystywanych do celów turystycznych).

Szalony pomysł na oświadczyny? Megalityczne ruiny świątyni płodności

A skoro już o oświadczynach Darii Brzezickiej i Jacka Protasiewicza mowa, to warto pamiętać, gdzie lepiej nie decydować się na takie gesty.

W Mdinie znajduje się muzeum tortur, a w maltańskim trójmieście Dom Inkwizytora, gdzie na ścianach nie brakuje pamiątek po dawnych więźniach. Chyba że oboje są miłośnikami horrorów, wtedy to miejsca idealne dla nich.

Oświadczyny z podtekstem mogłyby mieć miejsce również w najstarszych świątyniach świata. Te bowiem znajdują się m.in. w południowej części Malty. I owszem deklaracja o nieprzemijającym uczuciu, wiecznym niczym te megalityczne budowle, opierające się żywiołom od ponad 5 tys. lat byłaby wzruszająca.

Warto jednak pamiętać, że np. Ruiny Hagar Qim i Mnajdra są dawnymi świątyniami płodności, więc mogłoby to być odebrane dość dwuznacznie.

Czytaj także: https://natemat.pl/552920,jacek-protasiewicz-anna-maria-zukowska-nocne-spiecie-chlopie-idz-spac