
Zmiany w kodeksie wyborczym i ustroju samorządów stały się ostatnimi czasy flagowym projektem Prawa i Sprawiedliwości. Na drodze do realizacji kluczowych jego punktów staje jednak szef współtworzącej rządzącą koalicję Polski Razem Jarosław Gowin. – To sprzeczne z konstytucją. Nie poprę tego rozwiązania – powiedział w Radiu ZET o pomysłach Jarosława Kaczyńskiego, by dwukadencyjność w samorządzie wprowadzić z pogwałceniem zasady, że prawo nie działa wstecz.
Jarosław Gowin
wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego, były minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL w Radiu ZET
Tak brzmiała odpowiedź wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina na pytanie o jego nastawienie do proponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość zmian w działaniu samorządu terytorialnego. Jak ujawnił szef Polski Razem, o pomyśle ograniczenia ilości kadencji władz samorządowych już od najbliższych wyborów dowiedział się nie od partnerów z rządu, tylko z mediów.
Ten dzisiejszy protest Jarosława Gowina przeciwko kolejnym działaniom gwałcącym konstytucję brzmiał jak próba stanowczego przypomnienia kolegom z rządu i wyborcom, że wbrew wszelkim pozorom i dziś Polską rządzi koalicja. Wszakże ani on, ani szefujący Solidarnej Polsce Zbigniew Ziobro nie mają PiS-owskich legitymacji partyjnych.
Przypomnijmy, iż kilka miesięcy po sukcesie wspólnej listy Kaczyńskiego, Gowina i Ziobry fakt, iż ukryto jej koalicyjny charakter ekipa "dobrej zmiany" mogła przypłacić rychłą utratą władzy. Obawiano się, iż szczegóły zawarcia porozumienia między PiS, PR i SP mogły być dla Sądu Najwyższego podstawą do stwierdzenia nieważności wyborów parlamentarnych z 25 października 2015 roku.
Na szczęście dla prawicowej koalicji, 19 stycznia ubiegłego roku sędziowie łaskawie spojrzeli na fakt, iż startowała ona zarejestrowana jako jeden komitet i uznali, że wyborcy nie zostali istotnie wprowadzeni w błąd.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
źródło: Radio ZET
