"To są naprawdę jaja. No, ale może Antoni brał udział w jakiejś tajnej misji". Jest oburzenie na odznaczenie ministra Macierewicza honorową odznaką GROM. Na zdjęciu – szef MON na manewrach w Orzyszu.
"To są naprawdę jaja. No, ale może Antoni brał udział w jakiejś tajnej misji". Jest oburzenie na odznaczenie ministra Macierewicza honorową odznaką GROM. Na zdjęciu – szef MON na manewrach w Orzyszu. Fot. Arkadiusz Stankiewicz / Agencja Gazeta

Aż się zagotowało na profilu MON na Facebooku, gdy wśród kilkudziesięciu zdjęć z uroczystości Święta GROM internauci odnaleźli fotografię, na której widać niedużą Honorową Odznakę GROM oraz legitymację uprawniającą do noszenia tej odznaki Antoniemu Macierewiczowi. "Wstyd", "profanacja", "tragedia" – posypało się w komentarzach.

REKLAMA
Wasze imię – GROM – jak grom dźwięczało w uszach całego świata przez ubiegłe lata. Polacy byli z tego dumni. Polacy nie widzieli waszych twarzy, ale widzieli wasze czyny. I te czyny mówią za was. Jestem przekonany, że tak będzie w przyszłości, że te czyny będą jeszcze bardziej służyć Ojczyźnie. Bo czasy łatwe się skończyły. Nadeszły czasy, które wymagają takich ludzi jak wy. Dlatego dziś jesteśmy z wami i dziękujemy wam za służbę.

Antoni Macierewicz

minister obrony narodowej

Tak szef MON mówił do żołnierzy tej elitarnej jednostki w dniu jej święta. Zasług GROM kwestionować nie można (o tym, jak wygląda ich służba, pisał Włodzimierz Szczepański), choć akurat ostatnie miesiące dla tej jednostki zbyt szczęśliwe nie są. Tak jak z całej armii, tak i z GROM-u odeszło wielu doświadczonych żołnierzy. Na czele jednostki zaś stanął pułkownik, wobec którego żołnierze pozwalają sobie na drwiny, nazywając go "Pontonem". No, bo panu dowódcy nieco się przytyło...

I to właśnie on, pułkownik Mariusz Pawluk, zdecydował o przyznaniu ministrowi Antoniemu Macierewiczowi Honorowej Odznaki GROM, czym szef MON pochwalił się na ministerialnym profilu na Facebooku.

Komentarze pod zdjęciem są dla ministra bezlitosne. Niektóre pełne wulgaryzmów.

Niektórzy przypominają, że przecież twórcy GROM-u to żołnierze, którzy zaczynali służbę w PRL – ci sami, którym PiS obcina emerytury.

Należy jednak przypomnieć, że wręczanie Honorowych Odznak GROM politykom to nie jest wyłącznie specjalność dowódcy nominowanego przez ministra Macierewicza – to zdarzało się już wcześniej. Dlatego, obok uhonorowanych tak wielkich postaci, jak choćby Jan Nowak-Jeziorański, jest też na przykład Paweł Graś (gdy był odznaczany, pełnił funkcję rzecznika rządu Donalda Tuska). MON pod wodzą Antoniego Macierewicza zaś, już parę miesięcy temu, na Twitterze w dziecinnej wymianie zdań z byłym ministrem obrony Tomaszem Siemoniakiem, zapewniał, że odznaczony wczoraj polityk ma ogromne zasługi dla GROM – to Macierewicz miał uratować tę jednostkę przed likwidacją.