Prezes Integracji o ataku na kawiarnię autystów: To komunikat, że mają nie przeszkadzać zdrowym ludziom

Na szybie warszawskiej klubokawiarni "Życie jest fajne", prowadzonej przez dorosłych autystów, ktoś napisał "Won". Sprawę komentuje dla naTemat prezes fundacji Integracja, Piotr Pawłowski.
Na szybie warszawskiej klubokawiarni "Życie jest fajne", prowadzonej przez dorosłych autystów, ktoś napisał "Won". Sprawę komentuje dla naTemat prezes fundacji Integracja, Piotr Pawłowski. fot. Twitter / Boska Matka
To miał być zwyczajny dzień pracy. Dorośli autyści prowadzący warszawską kawiarnię "Życie Jest Piękne" przyszli do lokalu, by jak zwykle serwować klientom kawę i kanapki. Powitał ich wielki napis "won" nasprejowany na szybie. – To identyczny mechanizm, jak w przypadku ataków na osoby o innym kolorze skóry – mówi Piotr Pawłowski, prezes fundacji Integracja.

Co pan poczuł na wieść o tym incydencie?

Piotr Pawłowski: Ręce mi opadły. Mam nadzieję, że to odosobniony przypadek, choć wiem, że wiele rzeczy nie przebija się medialnie. Na wsi ciągle zdarza się, że niepełnosprawność jest traktowana jak kara za grzechy - mówi się o tym wprost.



Nasze podejście do niepełnosprawności normalnieje?

Z pewnością lepsze niż jeszcze 10, 20 lat temu. Gdy wsiadałem na wózek, a było to 35 lat temu, to obecność osoby niepełnosprawnej ruchowo na ulicy wywoływała wielkie zdziwienie, a nawet szok.

A teraz?

Społeczeństwo coraz lepiej reaguje na osoby z niepełnosprawnością zmysłową - niewidome/niedowidzące, głuche/niedosłyszące i o kulach/na wózkach. Natomiast nadal jako naród mamy problem z osobami z niepełnosprawnością intelektualną. Póki ktoś jest na takim samym poziomie umysłowym jak my, tak samo myśli i odczuwa, to jesteśmy w stanie go zaakceptować.

Skąd to się bierze?

Z tego, że ich nie rozumiemy.

Ale od tego do napisania na szybie "won" jeszcze daleka droga.

Mam nadzieję, że osoba to zrobiła, będzie tego żałować. Że to głupota, a nie podłość.

Gdy usłyszałam o ataku na kolejny lokal, ale nie wiedziałam jeszcze kto w nim pracuje, to od razu pomyślałam, że pewnie jak zwykle chodzi o tło ksenofobiczne, rasistowskie.

To jest ten sam mechanizm. Zarówno ataki na ludzi o innym kolorze skóry lub pochodzeniu etnicznym, jak i na osoby z niepełnosprawnością, wynikają z braku akceptacji dla inności.

Z chęci "oczyszczenia" społeczeństwa?

Panuje stereotyp, że osoby z niepełnosprawnością to pasożyty, które żerują na budżecie państwa, są kulą u nogi. Wzmacniają go tacy politycy jak Janusz Korwin-Mikke, który m.in. opowiedział się przeciwko integracji w szkołach. A to właśnie dzięki szkołom integracyjnym, które zaczęły powstawać 10-15 lat temu, klimat zmienia się na lepsze.

Wiadomo, jaka narracja stoi za atakami na osoby o nie-białym kolorze skóry, rasiści mówią o tym wprost. Co stoi za "won" napisanym na szybie kawiarni autystów?

"Wracajcie do domu", "nie pokazujcie się", "nie przeszkadzajcie zdrowym ludziom", "nie psujcie naszego dobrego nastroju".

Kogo najbardziej zabolał ten incydent?

Osobiście? Rodziców i opiekunów autystów, bo oni, w przeciwieństwie do swoich dorosłych dzieci, w pełni pojmują wymowę tej sytuacji. Natomiast to powinno zaboleć nas wszystkich.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...