Ty też jesteś fleksitarianinem. Nawet, jeśli jeszcze o tym nie wiesz

Ograniczanie spożycia mięsa, nazywane fleksitarianizmem, zdobywa sobie na Zachodzie dużą popularność. A jak jest w Polsce?
Ograniczanie spożycia mięsa, nazywane fleksitarianizmem, zdobywa sobie na Zachodzie dużą popularność. A jak jest w Polsce? Shutterstock.com
Na Zachodzie modny styl życia polegający na ograniczaniu jedzenia mięsa np. do jednego dnia w tygodniu nazywany jest fleksitarianizmem. To taki "prawie wegetarianizm". Co ciekawe, w ostatnim czasie także w Polsce konsumpcja mięsa spadła. Problem w tym, że to w większym stopniu wynik biedy niż mody.

Wiele osób przed przejściem na wegetarianizm powstrzymuje zbyt silne przywiązanie do smaku soczystych hamburgerów i maminych kotletów schabowych. Wizja rozstania z nimi okazywała się wystarczającym argumentem, by stłumić w sobie głos sumienia lub rozsądku, nawołujący do przerzucenia się na wegetariańską dietę. Ratunek przychodzi z Wielkiej Brytanii. To tam bowiem bardzo spopularyzowało się ostatnio hasło “fleksitarianizm”.

Czytaj także: Klient syty i krowa cała. Wegańskie burgery z restauracji „Krowarzywa” smakują nawet mięsożercom

“Powszechny mega-trend”
Modne słówko fleksitarianizm (w prestiżowym słowniku Merriam-Webster’s Collegiate Dictionary zagościło dopiero w 2012 roku) przyniesie ulgę wszystkim “prawie wegetarianom”, którzy od czasu do czasu lubią przegryźć coś mięsnego. Dzięki wysiłkom rodziny McCartneyów i licznych celebrytów wspierających ruch ograniczania spożycia mięsa, nie do końca “radykalna” wegetariańska postawa zyskuje nobilitację w postaci osobnej, naukowo brzmiącej nazwy: fleksitarianizmu właśnie.

W brytyjskich mediach karierę robi wypowiedź Charlesa Banksa, dyrektora firmy Food People, która to przeprowadziła zlecone przez McCartneyów badanie na temat żywieniowych trendów na Wyspach.

Charles Banks
dyrektor Food People

Dwadzieścia lat temu wegetarianizm był wyszydzany. Ale od tego czasu doszło do gigantycznej zmiany postaw. Spodziewamy się, że wegetarianizm i fleksitarianizm będą powszechnym mega-trendem. CZYTAJ WIĘCEJ


Jak informuje “Guardian”, w 2013 roku w Wielkiej Brytanii wegetarian i frutarian przybędzie o połowę. Do podobnych wniosków doszli też uczeni holenderscy i amerykańscy.

Telegraph.co.uk

Idea podbija USA. Pat Crocker i Nettie Cronish, autorzy “Everyday Flexitarian” szacują, że od 30 do 40 proc. Amerykanów to fleksitarianie, podczas gdy badanie Vegetarian Research Group wykazało, że 23 miliony ludzi w USA jest na “bliskiej wegetarianizmowi” diecie, a 7 milionów to “pełnoprawni” wegetarianie. CZYTAJ WIĘCEJ


Fleksitarianizm po polsku
Czy fleksitarianizm ma również szansę rozgościć się w Polsce? W pewnym sensie on już tu jest od dawna, tyle że bez doklejonej modnej etykietki. To, co na Zachodzie może być wynikiem wzrostu świadomości konsumentów, troski o środowisko lub etycznego wyboru, w Polsce czasów kryzysu jest w wielu domach ekonomiczną koniecznością. Polacy rzadziej jedzą mięso, bo ich na to nie stać.


Bankier.pl

Kryzysowe zaciskanie pasa widać szczególnie na rynku mięsa. Z najnowszej prognozy IERiGŻ wynika, że w 2013 r. przeciętny Polak zje 39 kg wieprzowiny. Tak niskiego spożycia tego mięsa nie było w naszym kraju od ośmiu lat. Nasz apetyt na schab i szynkę był już wyraźniej mniejszy w ubiegłym roku. Statystyczny mieszkaniec naszego kraju zjadł wówczas 40 kg wieprzowiny, wobec 42,5 kg rok wcześniej. CZYTAJ WIĘCEJ


Mięso wróci
Wydaje się jednak, że motyw ekonomiczny nie wystarczy, aby przekonać nas do trwałej zmiany kulinarnego gustu. Kryzys minie, mięso wróci. Tym bardziej, że jak tłumaczy Grzegorz Łapanowski, w dzisiejszych czasach jest ono w gruncie rzeczy tańsze, niż kiedykolwiek wcześniej.

– Duże sieci handlowe walcząc o klienta stale zbijają ceny, co w sposób oczywisty rzutuje jednak na jakość produktów. Duzi gracze na rynku dyktują producentom warunki, które sprawiają, że czasem “mięsa w mięsie” jest niewiele – szczególnie jeśli mowa o wędlinach. Ale ostatecznie konsument płaci mniej, zamiast ryb i popularnej kiedyś wołowiny i dziczyzny, jedząc przemysłowo produkowany drób i wieprzowinę lub niskiej jakości wędliny – ocenia.

Myśląc o fleksitarianizmie czy wegetarianizmie trzeba mieć na uwadze, że głównymi powodami, dla których ludzie decydują się na zmianę diety, są kwestie zdrowotne, etyczne i ekologiczne, a nie niska cena mięsa. Dlatego też Łapanowski jest sceptyczny wobec szybkich zmian polskich gustów w kierunku ograniczenia jego spożycia.

Zobacz również: Dieta na kryzys. Można żywić się tanio, ale smacznie i zdrowo

– Nie wydaje mi się, żeby świadoma konsumpcja stała się powszechna – w Polsce, podobnie jak w USA, widać ogromną polaryzację nawyków żywieniowych, która odpowiada społecznym różnicom: bogaci jedzą zdrowo, ekologicznie i drogo, ale wśród biedniejszych, którzy stanowią przecież większą część społeczeństwa, jeśli chodzi o jedzenie, jest po prostu tragicznie – mówi Łapanowski. M.in. z tego powodu znany kucharz bierze udział w kampanii społecznej Szkolne Smaki, która promuje edukację kulinarną i żywieniową.

Fleksitarianizm à la Niesiołowski
Takie akcje, jak Szkolne Smaki, są bardzo ważne. Miejmy nadzieję, że w przyszłości przyniosą spodziewany skutek. Niestety jednak dzisiejsza rzeczywistość jest zgoła inna. Jak na razie nowe, bardziej "zrównoważone" żywieniowe trendy, takie jak fleksitarianizm, któremu trudno nie kibicować, wkradają się do Polski tylnymi drzwiami. I trochę na opak.

W efekcie fleksitarianami z wyboru jest pewnie kilka procent zamożnych Polaków, natomiast mięso ograniczają z konieczności miliony oszczędzających w kryzysie “Kowalskich”. To przykre, że ci drudzy “fleksitarianami” są w tym samym sensie, w jakim “wegetarianami” można nazwać niedożywione dzieci jedzące szczaw, o których mówił niedawno Stefan Niesiołowski.

Nie traćmy jednak nadziei i trzymajmy kciuki za fleksitarianizm, bo wśród wielu efemerycznych mód i pomysłów "sytego Zachodu" ta wydaje się naprawdę sensowna.
Trwa ładowanie komentarzy...
Mirki i mirabelki dają zarobić. [b]Wykop.pl ze świetnym wynikiem finansowym[/b]

Mirki i mirabelki dają zarobić. Wykop.pl ze świetnym wynikiem finansowym

No w końcu! [b]Znamy datę wyborów samorządowych[/b]

No w końcu! Znamy datę wyborów samorządowych

Michał BoniMichał Boni

15 sierpnia będziemy oglądali defiladowy przemarsz warszawską Wisłostradą wojsk różnych formacji z historii Polski. Wieść niesie, że będą oddziały z czasów Mieszka i Chrobrego, aż do najbardziej współczesnych. Takie defilady w sposób naturalny rodzą poczucie dumy. Pokazują najlepsze tradycje, dają siłę, wyzwalają emocje i budują tożsamość, polską tożsamość.

Dubois i StępińskiDubois i Stępiński

Niedługo będą dwa lata, jak w serii Polski Teatr Internetowy opublikowaliśmy tekst, który nic a nic nie stracił na aktualności, choć wymagał drobnych uzupełnień. Zmęczony mężczyzna zaparkował skuter wodny przy molo rzucając niedbale cumę oficerowi ochrony i rozpinając po woli piankę ruszył ku okazałej willi.

[b]Pitera obnaża hipokryzję ws. Gawor.[/b] Wspomina niewygodny epizod z dziejów prawicy
O TYM SIĘ MÓWI

Pitera obnaża hipokryzję ws. Gawor. Wspomina niewygodny epizod z dziejów prawicy

Nie wszystko, co rośnie na łące jest zdrowe. [b]Część roślin jest silnie trująca[/b]
ANNA KACZMAREK

Nie wszystko, co rośnie na łące jest zdrowe. Część roślin jest silnie trująca