Stanisław Pięta – nowa, szalona twarz PiS-u. "To radykalny ksenofob" czy po prostu "cięty język"?

Poseł Stanisław Pięta budzi kontrowersje swoimi wypowiedziami na Twitterze.
Poseł Stanisław Pięta budzi kontrowersje swoimi wypowiedziami na Twitterze. Fot. Wojciech Okluśnik/Agencja Gazeta
Kojarzycie posła Stanisława Piętę? Nie? A słowa "Kto nie popiera PiS-u to zdrajca, kretyn"? Te już bardziej, prawda? Ich autorem jest właśnie Stanisław Pięta. Parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości słynie z ostrego języka. Jedni mówią "prymitywny", drudzy chwalą za lojalność ideałom.

To nie żarty. Poseł Pięta zapowiada walkę z lewakami i innymi źle myślącymi. Mówi prosto, bez ogródek. – Nie będziemy się z nimi pieścić. Albo Bóg Honor Ojczyzna albo wypad z naszej bajki – stwierdza stanowczo. Mocne? Dlaczego? Przecież trzeba ostro. Takie wypowiedzi nie dziwią nawet najbliższych kolegów posła PiS-u.



Ostry, ale ma ideały
– Poseł Pięta ma ostre wypowiedzi i dlatego interesują się nim media. Ja w życiu bym się tak nie wypowiedział. Mam inny charakter. Natomiast to temperament posła Pięty sprawia, że wypowiada się w zdecydowany sposób. Zresztą od młodości słynął z ostrego języka – mówi w rozmowie z naTemat Stanisław Szwed, prezes zarządu okręgowego PiS w Bielsku-Białej. Znają się dobrze. Pięta jest w regionie wiceprezesem. Poseł Szwed dodaje jednocześnie, że jego kolega pracuje "w sposób dynamiczny" i aktywnie działa z młodzieżą.

W końcu to nauczyciel. Absolwent prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Człowiek wykształcony z doświadczeniem. To jednak nie przeszkadza w używaniu takiego języka. Zanim wstąpił do Prawa i Sprawiedliwości działał w wielu organizacjach: w Konfederacji Polski Niepodległej, Lidze Republikańskiej czy Przymierzu Prawicy. Czyli człowiek wierny ideałom. Nie zdradził swoich poglądów w imię lewackiej propagandy. To właśnie za to ceni go poseł Kazimierz Michał Ujazdowski. – Poseł Pięta ma wielką pasję w tym co robi. Poznałem go dość dobrze w kampanii wyborczej w 2005 roku. Jego postawa pokazuje, że będąc posłem, można mieć ideały – mówi poseł Ujazdowski.

Mocno, dobitnie i stanowczo
Ideały wykluczające. Bo przecież kto nie popiera PiS-u to zdrajca i kretyn. I nikt się z przeciwnikami nie będzie pieścił. Nie pieszczą się z posłem Piętą również jego polityczni przeciwnicy. – Ma poglądy bardzo wykluczające osoby inaczej myślące niż on. Nie respektuje praw innych osób. Określiłbym go typem radykalnego ksenofoba – mówi nam poseł Ryszard Kalisz. Co ciekawe, poseł lewicy polemizuje z publicznym wizerunkiem Pięty. Zdaniem Kalisza, prywatnie poseł PiS-u jest bardzo miłym człowiekiem i nie stroni od kontaktów z ludźmi lewicy.

Rzeczywiście, wizerunek medialny posła Stanisława Pięty jest jednoznaczny. Impulsywny człowiek, który nie panuje nad swoim językiem. Na Twitterze pisał: "My chcemy rządzić w imieniu nie byle jakich Polaków". Bardzo dobrze. Poseł nie precyzuje jednak jak mierzyć tę bylejakość. Poglądami? O tym cicho sza. Z tymi niewłaściwymi poseł PiS-u postępowałby stanowczo. Kilka miesięcy temu opublikował na Facebooku cztery warianty walki z "pedalską tyranią". Jednocześnie zaproponował, że dobrym wyjściem byłoby powstanie przeciwko homoseksualistom. – Myślę, że honorowo i uczciwie będzie jeżeli zostaną uczciwie rozstrzelani – pisał Pięta. Wyraziste? Bo o to jego zdaniem chodzi.

Popisy posła Pięty są znane na Twitterze nie od dziś. W kwietniu cieszył się, że nadchodzi koniec "wywodzącego się z UB" portalu gazeta.pl. Wówczas w rozmowie z naTemat powiedział, że tytuły, które wydaje wydaje Agora należą do obozu nastawionego na niszczenie Polski. – To obca narośl na polskim systemie, szkodząca polskim interesom, opluwająca wartości chrześcijańskie – tłumaczył.


Konwencja świadczy o inteligencji
Dziś poseł PiS mówi w podobny sposób. – Moja wypowiedź na Twitterze była pół żartem, pół serio. Mamy w Polsce stan skrajnej niesprawiedliwości, gdzie komuniści dostają awanse i nie są karani. I proszę w jakiś lewacki sposób nie interpretować moich wypowiedzi. Myślę, że używanie nawet ostrych słów w pewnej konwencji jest dopuszczalne – broni się poseł Pięta w rozmowie z naTemat.

Ostre, wyraziste i brutalne wypowiedzi posła PiS-u źle o nim świadczą. Tworzą z niego człowieka, który nie panuje nad językiem i emocjami. Potwierdza to poseł Paweł Olszewski, który razem z Piętą uczestniczy z w pracach Komisji Spraw Wewnętrznych. – Występy Pięty są po prostu prymitywne. To zresztą nie pierwszy przykład tego typu wypowiedzi. Już wcześniej dał pokaz swojego poziomu inteligencji – mówi polityk PO.

Olszewski nie pozostawia wątpliwości, jeśli chodzi o prace Pięty w komisji. Zdaniem rzecznika klubu PO, poseł PiS wiecznie ma z czymś problem.
– Wszędzie dostrzega teorie spiskowe. Na każdym posiedzeniu prezentuje jakieś niestworzone historie. Szczerze mówiąc już tego nie słucham. Uodporniłem się – tłumaczy.

Może też powinniśmy się uodpornić? W końcu, jak głosi strona internetowa posła, hasłem przewodnim działalności Stanisława Pięty są "zasady i kompetencja".

Trwa ładowanie komentarzy...