
Odnośnie sprawy z tatarem. Moim celem nie było uderzanie w jakąkolwiek markę ale zwrócenie uwagi na problem z którym każdy kto ma pojęcie o gotowaniu się prędzej czy później zetknie. Żeby nie było że nie potrafię przyznać się do błędu, przepraszam grupę Sokołów, chyba rzeczywiście trochę przegiąłem. A jeśli jeszcze kogoś to uraziło to sorry. Przyznaję czasem mnie ponosi w moich komentarzach, ale taki właśnie jestem i pewnie się już nie zmienię. Liczę że na tym wszystkim uda się zbudować jeszcze coś pozytywnego i wyciągnąć dla nas wszystkich jakąś naukę na przyszłość. CZYTAJ WIĘCEJ
Internauci jednak szybko nie zapomną PR-owej wpadki Sokołowa i w komentarzach pod oświadczeniem przekonują, że ich zdaniem Piotr Ogiński nie ma za co przepraszać.
Szanujemy wolność wypowiedzi oraz możliwość dyskusji na temat produktów i usług. Dbając jednak o takie wartości jak obiektywizm i odpowiedzialność zamierzamy rozpocząć otwartą dyskusję z udziałem ekspertów, blogerów, vlogerów oraz organizacji branżowych, aby wspólnie wypracować rozwiązania, odpowiadające m.in. na następujące pytania:
- Jak pogodzić wolność wypowiedzi w Internecie ze słusznymi interesami konsumentów i marek?
- Gdzie leży granica krytyki i swobody wypowiedzi?
- Kiedy dana marka powinna reagować i w jaki sposób?
CZYTAJ WIĘCEJ
Sokołów informuje także, że cała sytuacja może być powodem do stworzenia zbiory dobrych praktyk, które "będą służyć wszystkim przez lata".