Piłkarze Realu Madryt
Piłkarze Realu Madryt Fot. Jan S0L0/ http://www.flickr.com/photos/jansolo09/4926696195/sizes/z/in/photostream/ CCBY

W starciu dwóch wielkich piłkarskich marek trudno wskazać faworyta. My przedstawiamy pięć powodów, dla których to Real Madryt okaże się lepszy w dwumeczu Ligi Mistrzów od Bayernu Monachium.

REKLAMA
Real jest aktualnym liderem ligi hiszpańskiej. Ku radości swoich fanów, tę pozycję okupuje już od kilku miesięcy. Zmartwić ich może jednak fakt, iż przewaga nad odwiecznym rywalem - FC Barceloną, nieustannie maleje.
W Madrycie nikt już nie pamięta o 10-punktowej przewadze nad Blaugraną. Różnica między drużynami wynosi teraz tylko "cztery oczka". Ostatnimi czasy forma Realu jest nierówna. Ale w piłkarskiej Lidze Mistrzów wciąż bardzo wysoka.
Ekipa Jose Mourinho niczym taran, demoluje swoich kolejnych rywali w tegorocznej edycji "Champions League". W grupie wygrała wszystkie sześć spotkań, w 1/8 ograła CSKA Moskwa w dwumeczu 5:2 (remis 1:1 na wyjeździe i zwycięstwo 4:1 u siebie).
W ćwierćfinale los okazał się szczęśliwy dla Realu. Trafił na sensacyjnego outsidera bieżących rozgrywek, Apoel Nikozja. Mimo tego, końcowy rezultat robi wrażenie. "Królewscy" na Cyprze wygrali 3:0, a u siebie 5:2. Trudno przewidywać, by Real aż tak zmiażdżył Bayern Monachium. Ale i tak Hiszpanie mają argumenty, które powinny przeważyć szalę na ich korzyść.

1. Barca (najprawdopodobniej) będzie czekać
Animozje między Realem, a Barceloną są znane od dawna. Sukcesy jednego zespołu dodatkowo napędzają rywala. W drugim półfinale Ligi Mistrzów "Duma Katalonii" zmierzy się z Chelsea. Jeśli wygra, stanie przed szansą przejścia do historii.
Ewentualne zwycięstwo w finale tych rozgrywek sprawi, że piłkarze Pepa Guardioli obronią tytuł wywalczony przed rokiem. Nikt do tej pory nie wygrał dwa razy z rzędu tych najbardziej elitarnych rozgrywek. Nikomu też tak bardzo, jak piłkarzom Realu, nie zależy na tym, by przerwać passę Blaugrany. Zatem - do roboty. By ewentualnie zagrać z Katalończykami, wpierw "Królewscy" muszą ograć Bayern. Trudno o lepszą motywację przed dzisiejszym meczem.
2. Jose Mourinho
Portugalczyk znakomicie potrafi przygotować swoich zawodników do europejskich bojów. Wygrał już Ligę Mistrzów z FC Porto, wygrał także z Interem Mediolan. Z Chelsea był bardzo bliski triumfu. Włodarze z Madrytu zatrudniając go, powstawiali przed nim dwa zadania: wygrać ligę hiszpańską i "Champions League".

Real, kiedyś nazywany "galaktycznym", dziś chciałby nawiązać do tamtej ekipy. Dość powiedzieć, że jeden z najwybitniejszych klubów w historii futbolu, ostatni raz Ligę Mistrzów wygrał w 2002 roku. Wszyscy oczekują, że Mourinho stworzy nową historię.
3. Potencjał w ofensywie
- Real nie gra przez ostatni miesiąc olśniewająco, ale siła jego ataku jest tak potężna, że nawet przy średnich występach, drużyna Mourinho jest w stanie wygrywać mecze kilkoma bramkami. W derbach z Atletico fantastyczne grała tylko 15 minut, a skończyło się na 4:1 - wskazuje Jarosław Chomczyk z serwisu realmadrid.pl.
Gracze z Santiago Bernabeu mają niesamowity kwartet ofensywny: Cristiano Ronaldo, Karim Benzema, Angel Di Maria i Mesut Ozil. Do tego dochodzą m.in Gonzalo Higuain i Kaka.
W ostatniej kolejce zespół Mourinho wyrównał klubowy rekord strzelonych bramek w jednym sezonie La Liga. Po ostatniej kolejce ma na swoim koncie 107 bramek. Sam Ronaldo trafił już 41. razy w lidze.

4. Zraniony rywal
Półfinałowy przeciwnik Realu może mieć jeszcze w pamięci swoje ligowe niepowodzenia. "FC Hollywood", jak nazywana jest ekipa z Monachium, najprawdopodobniej po raz drugi z rzędu będzie musiał uznać wyższość Borussii Dortmund na krajowym podwórku. Po środowej porażce w Dortmundzie, Monachijczycy w ostatni weekend również zgubili punkty. Tylko zremisowali bezbramkowo z FSV Mainz.
Real, choć ostatnio również zawodzi w niektórych spotkaniach, w lidze jest w nieporównanie lepsze sytuacji. Wciąż jest panem swojego losu i nawet ewentualna porażka w Gran Derby z Barcą nie pozbawi ich fotelu lidera. Piłkarzom Bayernu pozostała już tylko Liga Mistrzów. Groźba straconego sezonu może im spętać nogi.
5. Real groźniejszy na wyjazdach
Zespoły Mourinho od lat słyną z tego, iż są niezwykle niebezpieczne na obcych boiskach. Wynika to z dwóch przyczyn. Po pierwsze, portugalski trener potrafi wpoić swoim podopiecznym umiejętność szybkiego przeprowadzania kontrataków. Szybki Cristiano Ronaldo doskonale czuje się w takiej taktyce. Choć Real nie zawsze jest pewny w defensywie, w Lidze Mistrzów wciąż trzyma fason.
- Obrona Królewskich nie jest niezniszczalna. Ale, co zaskakujące, zespół o wiele lepiej broni na wyjazdach. Nie gra wtedy po presją kibiców i spokojnie wykonuje swoją pracę. W Lidze Mistrzów Real stracił w tym sezonie bramkę w tylko jednym meczu wyjazdów - z CSKA w 90. minucie po rzucie wolnym. Jeśli zespół będzie dobrze odbierał piłki i szybko dostarczał je do ataku, będzie czuć się komfortowo - podkreśla Chomczyk.