
- My w tej wojnie udziału brać nie będziemy. Z tego, że w Polsce się żremy cieszą się wszyscy: Rosjanie, Niemcy, Unia Europejska - mówi w Kontrwywiadzie RMF FM, Jan Bury, przewodniczący klubu parlamentarnego PSL. To pierwsza reakcja ludowców na werbalne przepychanki pomiędzy PO i PiS-em. I jak widać Platforma nie będzie miała w tej "wojnie" wsparcia koalicjanta. Wszystko - jak zawsze - rozegra się pomiędzy dwoma największymi ugrupowaniami. Przynajmniej na razie.
REKLAMA
Od kilku dni retoryka naszych polityków nabrała niesamowitego rozpędu. Niestety w niewłaściwą stronę. Słowa, które padają dawno przekroczyły normy przyzwoitości, a mimo to nie zapowiada się na ostudzenie emocji. Mówi się już otwarcie o "wojnie". PiS na każdym kroku obrzuca oskarżeniami rząd, a ten czasami PiS-owi odpowiada.
Na razie nie zapowiada się na zwiększenie sił w tym konflikcie, bo jak powiedział dziś Jan Bury: - My się nie zabieramy na wojnę, jesteśmy partią rozsądku. Nie ma w nas sympatii dla głupiej, niepotrzebnej bijatyki - wyjaśnia. "Wojna" jest według niego "głupia i do niczego niepotrzebna".
Wojna polsko-polska przekształci się w prawdziwą wojnę? Smolar: Atmosfera nienawiści nie była tak wielka od 1989 roku
Wojna polsko-polska przekształci się w prawdziwą wojnę? Smolar: Atmosfera nienawiści nie była tak wielka od 1989 roku
Trudno się dziwić, bo emocje po obu stronach są wysokie. - Trochę zbyt wysokie - mówi poseł. I to nie tylko w obozie opozycji. - Te emocje Platformy też są niepotrzebne. Przy wyjaśnianiu tragedii smoleńskiej potrzebny jest spokój, zrozumienie, cierpliwość - dodaje. Katastrofy tego typu wyjaśnia się kilkanaście lat. - Kiedy komisja Millera pracowała długo to narzekano, że za długo. Jak pod presją opinii publicznej opublikowała raport, to padały zarzuty, że zrobili to za szybko - mówi Bury.
Polityk przypomina, że jeszcze kilkanaście lat temu ci, którzy teraz się kłócą walczyli w imię tych samych wartości i struktur. - Jedni je teraz szanują, inni negują - mówi gość Konrada Piaseckiego. Poseł PSL jest oburzony sytuacją, gdy prokuratura wyjaśnia katastrofę, a wszyscy dookoła negują jej ustalenia. - Opamiętajcie się! To jest właściwie słowo. Polska potrzebuje współpracy, zgody i rozsądku - apeluje.
Brudziński o Tusku: pętak, zuch w krótkich majtkach i zdrajca
Brudziński o Tusku: pętak, zuch w krótkich majtkach i zdrajca
Szef klubu parlamentarnego PSL nie chciał powiedzieć czy ludowcy całkowicie odrzucają "udział w wojnie". Nawet w przyszłości. - Kilkadziesiąt lat temu Witos wezwał chłopów na wojnę bolszewicką. Chłopi przyszli i bolszewika pogonili - przypominał.
Ostatnie, coraz to mocniejsze, słowa padające z ust polityków Prawa i Sprawiedliwości skomentował, jako rozgrzane głowy, które mówią dużo rzeczy. Niektórzy pytają, kiedy w końcu do akcji wkroczy prokuratura. Jednak według Burego Prokuratura Generalna powinna zajmować się wyjaśnianiem katastrofy, a nie każdymi słowami.
Prof. Tomasz Nałęcz: Po brutalnej wojnie na słowa, wojna na uczynki. A potem może nawet polać się krew
Waldemar Pawlak poparł ostatnio propozycję powołania komisji, która miałaby wspomagać wyjaśnianie katastrofy. Jednak szef klubu PSL dziś był już ostrożniejszy w słowach. - Komisja, którą powołał PiS oczekuje jednego wyniku: to był zamach. Jeżeli ta nowa, niezależna komisja powie, że zamachu nie było to Prawo i Sprawiedliwość będzie żądało kolejnej. Ich żaden autorytet nie przekona, że było inaczej - tłumaczy.
Prof. Tomasz Nałęcz: Po brutalnej wojnie na słowa, wojna na uczynki. A potem może nawet polać się krew
Waldemar Pawlak poparł ostatnio propozycję powołania komisji, która miałaby wspomagać wyjaśnianie katastrofy. Jednak szef klubu PSL dziś był już ostrożniejszy w słowach. - Komisja, którą powołał PiS oczekuje jednego wyniku: to był zamach. Jeżeli ta nowa, niezależna komisja powie, że zamachu nie było to Prawo i Sprawiedliwość będzie żądało kolejnej. Ich żaden autorytet nie przekona, że było inaczej - tłumaczy.
