Górnicy rezygnują ze swoich przywilejów. W środę czternastą pensję zgodzili się przyjąć w dwóch ratach

W ostatnich dniach górnicy zyskali wsparcie niezadowolonych z działań rządu Ewy Kopacz rolników.
W ostatnich dniach górnicy zyskali wsparcie niezadowolonych z działań rządu Ewy Kopacz rolników. Fot. Dominik Gajda / Agencja Gazeta
Wygląda na to, że górnicy postanowili udowodnić, że w walce o swoje przywileje mają sporo dobrej woli. Przynajmniej ci z Kompanii Węglowej, wobec których w styczniu rząd Ewy Kopacz wykazał się szeregiem ustępstw. Związkowcy właśnie poinformowali, że przystali na to, by wyjątkowy przywilej czternastej pensji został im wypłacony w ratach.


Górnicze ustępstwa...
Co ciekawe, spór w tym zakresie nie toczył się o sam fakt wypłaty czternastej pensji, ale właśnie liczbę rat, w których pozostająca w kryzysie Kompania Węglowa proponowała przekazanie pieniędzy. Spółka chciała przez dwanaście miesięcy zwiększać kolejne zwykłe pensje, ale górnicy uznali, że należy im się wypłata w kwotach o wiele bardziej ciekawych dla domowych budżetów.


W środę górnicy i zarząd Kompani Węglowej wynegocjowali jednak porozumienie w sprawie czternastych pensji, które mają zostać wypłacone w dwóch ratach. Do 13 lutego górnicze konta zasili 40 proc. "czternastki" , a pozostałe 60 proc. otrzymają jednak dopiero do końca czerwca.


– Zważywszy na to, że początkowo zarząd proponował wypłatę tej części wynagrodzenia górników w 12 ratach, to jest to rozwiązanie bardzo korzystne dla załogi – poinformował w środowe popołudnie Jarosław Grzesik z "Solidarności".

Bo "Barbórka" to za mało
Przypomnijmy, że ostatni konflikt między rządem a górnikami związany jest z walką tej kłopotliwej dla Skarbu Państwa branży o utrzymanie szeregu przywilejów niedostępnych dla innych grup pracowniczych w Polsce. Jak tłumaczył w naTemat już w maju ubiegłego roku Tomasz Molga, mowa tu nie tylko o de facto 14 pensjach (12 zasadniczych, tzw. "Barbórka" i kolejna nagroda wypłacana w lutym), ale także wieloletnich gwarancjach zatrudnienia, wcześniejszych emeryturach i często zarobkach dwukrotnie wyższych niż przeciętne.
Ze szczegółowego zestawienia płac w Kompanii Węglowej wynika, że robotnicy dołowi zarabiają ta średnio 6800 zł brutto na miesiąc, a najmniej zarabiający pracownicy administracji 4,7 tys. miesięcznie. Na drugim końcu listy płac znajduje się kadra techniczna Zakładu Górniczych Robót Inwestycyjnych. Ta grupa zarabia średnio ponad 10 tys. brutto miesięcznie.


Bez pardonu
O wiele bardziej gorące od protestów w Kompanii Węglowej są te, które rozgorzały w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. We wtorkowy wieczór grupa kilkuset osób zaatakowała siedzibę JSW. Budynek obrzucono kamieniami i materiałami pirotechnicznymi, a później doszło do próby szturmu. Sytuację do późnych godzin nocnych uspokajała jastrzębska policja przy użyciu m.in. broni gładkolufowej. Jedna osoba została ranna, dziesięć kolejnych zatrzymano.
W niebezpieczeństwie znaleźli się też relacjonujący te wydarzenia dziennikarze, których zaatakowano między innymi petardami. Stacja TVP Info podała, że podczas wtorkowych zamieszek w Jastrzębiu-Zdroju wspierający górnicze protesty chuligani uszkodzili też należący do niej sprzęt.

Źródło: RMF24.pl