
Konwencja Bronisława Komorowskiego – wczoraj szeroko komentowana przez dziennikarzy i politologów, dziś spotyka się z ocenami innych polityków, niekiedy bardzo surowymi. – Bronisław Komorowski poprawnie wygłosił referat – skomentowała Barbara Nowacka na antenie TVN24. Mniej zachowawczy był za to Tadeusz Cymański, który przyznał, że wystąpienie prezydenta zbudowane było na kłamstwach i manipulacjach.
REKLAMA
Sawicki: Prezydent nie potrzebuje show
W niedzielnym programie „Kawa na Ławę” sobotnia konwencja prezydenta była numerem jeden wśród omawianych tematów. Jak nietrudno przewidzieć, przychylnie o całym wydarzeniu i słowach wypowiedzianych przez Komorowskiego wypowiadali się politycy koalicji.
W niedzielnym programie „Kawa na Ławę” sobotnia konwencja prezydenta była numerem jeden wśród omawianych tematów. Jak nietrudno przewidzieć, przychylnie o całym wydarzeniu i słowach wypowiedzianych przez Komorowskiego wypowiadali się politycy koalicji.
Marek Sawicki z PSL-u przekonywał, że wystąpienie prezydenta miało w sobie wiele treści – więcej niż niosą ze sobą na ogól przemówienia kandydata PiS. – Pan Komorowski nie musi niczego udowadniać. Nie musi w kampanii i swoich kolejnych wystąpieniach, na wzór amerykański, tworzyć dynamicznego show – mówił minister rolnictwa.
Zachwycona konwencją nie była za to Barbara Nowacka, która bez ostrych słów, lecz stanowczo uznała, że wydarzenie nie miało w sobie nic specjalnego. – Była to poprawna konwencja, na której Bronisław Komorowski poprawnie wygłosił referat – oceniła. Przyznała też, co warto podkreślić, iż poprzednie konwencje Andrzeja Dudy były zorganizowane lepiej i ciekawiej.
Cymański i Brudziński: Prezydent manipuluje
Bardzo krytycznie, nie tylko wobec formy konwencji, ale przede wszystkim wobec słów samego prezydenta odniósł się Tadeusz Cymański. Polityk Solidarnej Polski przyznał, że przemówienie Komorowskiego oparte było na „kłamstwie i manipulacji”. Cymański miał na myśli niesłuszne – jego zdaniem – oskarżenia o zaniechaniu polityki obronnej za rządów poprzedników i niespełnione obietnice dotyczące powrotu Polaków z emigracji.
Bardzo krytycznie, nie tylko wobec formy konwencji, ale przede wszystkim wobec słów samego prezydenta odniósł się Tadeusz Cymański. Polityk Solidarnej Polski przyznał, że przemówienie Komorowskiego oparte było na „kłamstwie i manipulacji”. Cymański miał na myśli niesłuszne – jego zdaniem – oskarżenia o zaniechaniu polityki obronnej za rządów poprzedników i niespełnione obietnice dotyczące powrotu Polaków z emigracji.
Prezydentowi dostało się również za to, że o zgodzie jedynie mówi, a nic w kierunku jej zachowania nie robi. – Co pan prezydent Bronisław Komorowski czynił, jako osoba odpowiedzialna za dialog społeczny? – pytał Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości. Polityk przekonywał, że najlepszym przykładem lekceważenia są inicjatywy obywatelskie, które mimo tysięcy podpisów trafiały do kosza.
Kopacz i jej „antypisowska histeria”
Wiele gorzkich ocen usłyszała także Ewa Kopacz, która zaskoczyła wczorajszym przemówieniem tak jednoznacznie krytykującym PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Kiedy wczoraj dziennikarze w kuluarach komentowali, że w słowach pani premier czuć „rękę” Michała Kamińskiego, tak dziś nie trzeba było długo czekać również na odpowiedź ze strony polityków PiS.
Wiele gorzkich ocen usłyszała także Ewa Kopacz, która zaskoczyła wczorajszym przemówieniem tak jednoznacznie krytykującym PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Kiedy wczoraj dziennikarze w kuluarach komentowali, że w słowach pani premier czuć „rękę” Michała Kamińskiego, tak dziś nie trzeba było długo czekać również na odpowiedź ze strony polityków PiS.
Joachim Brudziński uznał, że słowa Ewy Kopacz były próbą „wywołania wojny i antypisowskiej histerii”. Dodał, że Andrzej Duda nie zamierza się do nich odnosić. – Będziemy mówić tylko o sprawach ważnych i prowadzić merytoryczną kampanię – zapowiedział.
Krytyki nie omieszkał wyrazić również Dariusz Joński. Poseł SLD przyznał, że Platforma Obywatelska – paradoksalnie do swych haseł – jest symbolem „niezgody i zagrożenia”. – Kto jest symbolem zgody? Czy profesor Nałęcz, który atakuje wszystkich? Czy może pani premier Kopacz, która wczoraj wystąpiła przed prezydentem Komorowskim atakując wszystkie partie? – pytał swoich rozmówców.
Temperatura politycznych emocji w porannym programie Bogdana Rymanowskiego w pewnym momencie wymknęła się spod kontroli. Politycy, zamiast zabierać głos w wyważonej dyskusji, przekrzykiwali się wzajemnie, a z ich wypowiedzi nie dało się nic zrozumieć.
Źródło:Kawa na ławę, TVN24.pl
