Paweł Kukiz znika z wyszukiwarki Google i żąda wyjaśnień, jak to się stało.
Paweł Kukiz znika z wyszukiwarki Google i żąda wyjaśnień, jak to się stało. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Gdyby przyjąć uznawaną przez niektórych prostą teorię: „Nie ma cię w Google – nie istniejesz”, Paweł Kukiz miałby nie lada problem. Algorytm Google nie wyszukiwał jego nazwiska w sugerowanych podpowiedziach. Po interwencji sympatyków i sztabu wyborczego, Kukiz do Internetu wrócił, lecz problem pozostał.

REKLAMA
Polsko, wyjaśnij gdzie jest Kukiz
Nie sposób bowiem, by wykonawcę takich piosenek jak: „Bo tutaj jest jak jest” czy „Całuje mnie” wyszukiwarka Google zwyczajnie nie rozpoznawała. Niemożliwe też, by jego nazwisko – zwłaszcza teraz w ogniu kampanii wyborczej, w której aktywnie bierze udział, użytkownicy wpisywali jego nazwisko zbyt rzadko. Kandydat stawia zatem swoje słynne już pytanie: „Potrafisz Polsko mi to wyjaśnić?” i chce wiedzieć, czy to celowa dyskryminacja.
Rzecznik prasowy Google tłumaczy, że brak Pawła Kukiza w podpowiedziach to wynik błędu algorytmu. Błąd naprawiono, konflikt nie został jednak zupełnie zażegnany. Bo choć wpisując hasło „Paweł”, Google szybko wyrzuca nam podpowiedź „Kukiz”, a nawet „Kukiz na prezydenta”, kandydat przekonuje, że sytuacji bez przeprosin i wyjaśnienia nie zostawi.
Tym bardziej, że Google nie podało przyczyny błędu.
Kukiz już dawno mówił o tym, że zniknął z YouTube, po kolejnych doniesieniach ze strony wyborców postanowiono zainterweniować w tej sprawie bezpośrednio u źródła. Pismo do Google wystosował pełnomocnik komitetu wyborczego Tomasz Ochocki. Zwraca uwagę, że Paweł Kukiz zniknął z serwisów Google.pl, Google.com oraz wspomnianego już YouTube.com. Jego imię i nazwisko nie pojawia się także w wynikach Google Instant.
Internet to podstawa kampanii
Dla kandydata, który traktuje Internet jako jeden z głównych sposobów komunikacji z wyborcami, to spory kłopot. Kampania Kukiza w sieci – o czym pisaliśmy już na naTemat – jest ciekawa i skuteczna. Brak nazwiska w wyszukiwarce – zdaniem Ochockiego – może na ową skuteczność wpływać negatywnie.
„Dyskryminacja ta może mieć wymierny wpływ na wynik wyborczy, ponieważ wszyscy pozostali kandydaci na urząd Prezydenta RP są uwzględniani...” – czytamy w wydanym oświadczeniu, w którym sztab kandydata domaga się także podania dokładnych przyczyn zaistnienia takiej sytuacji. – Z uporem będziemy dążyć do wyjaśnienia – pisze na swoim profilu na Facebooku Kukiz.
Artysta i polityk – nie do pogodzenia?
Z jednej strony artysta, z drugiej zaś polityk. Okazuje się, że wbrew pozorom, niełatwo połączyć te dwie role. Już przed wyborami samorządowymi Kukiz skarżył się na to, iż stacje radiowe rezygnują z puszczania jego piosenek. Powód był (i jest – bowiem przed wyborami prezydenckimi sytuacja się powtarza) prosty. Kukiz miałby dzięki temu dodatkową formę wyborczej reklamy. Stacje chcą uniknąć problemu.