Porozumienie Kukiz-Korwin zakończyło się fiaskiem. Współpracownicy JKM-a ujawniają kolejne jego szczegóły.
Porozumienie Kukiz-Korwin zakończyło się fiaskiem. Współpracownicy JKM-a ujawniają kolejne jego szczegóły. Fot. Sławomir Kamiński / Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Przedstawiciele Partii KORWiN odsłaniają kolejne kulisy negocjacji z przedstawicielami Ruchu Kukiza. Zdaniem posła Przemysława Wiplera, Paweł Kukiz buduje swoje ugrupowanie wyłącznie w oparciu o emocje. – Kiedy pytaliśmy o wspólną platformę programową, oświadczono, że nie będzie takowej, bo programu nie ma – mówił.

REKLAMA
Kukiz: To ja jestem królem
Kukiz od początku stawiał siebie na znacznie wyższej pozycji. Jeszcze przed podjęciem oficjalnych rozmów (na których zresztą osobiście się nie stawił) przestrzegał Korwin-Mikkego, że w tym układzie to właśnie on jest królem. Z relacji posła Wiplera wynika, że z każdym dniem obie strony oddalały się od porozumienia. Współpracownikom Kukiza, którzy w jego imieniu prowadzili negocjacje nie zależało na wspólnym sojuszu, lecz na wyciągnięciu kilku członków i umieszczeniu ich na własnych listach. Warunek? Bezwzględna lojalność wobec lidera.
Marcin Palade i Stanisław Tyszka nie zgodzili się również na start liderów – Wiplera oraz JKM-a. Wipler ostro ocenił działania Pawła Kukiza – jako cyniczne i nieodpowiedzialne. Przekonywał, że nowy antysystemowy lider wszystko traktuje przedmiotowo. Nawet słynne JOW-y, które przez członków jego ruchu uznawane są przede wszystkim za proste do wytłumaczenia ludziom i propagandowe hasło. – Jaki program będzie stał za tym projektem, jacy ludzie w nim będą - nie wiemy. Nasze prośby o jego przybliżenie były kompletnie zbywane – komentuje.
JKM zbyt kontrowersyjny
Współpracownicy Kukiza fiaskiem porozumienia zaskoczeni nie są. Jeden z Bezpartyjnych Samorządowców, Patryk Wild mówił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że nie wyobrażałby sobie współpracy z kimś, kto zachowuje się i wypowiada tak kontrowersyjnie (mając na myśli lidera Partii KORWiN).
O niełatwej próbie porozumienia pisaliśmy już w naTemat. Przypomnijmy, że rozmowy ostatecznie w piątek zakończyły się fiaskiem. Część informacji o ich przebiegu poseł Wipler udostępnił już w weekend na swoim profilu na Facebooku. Oprócz wyżej wymienionych warunków, przedstawiciele Kukiza mieli domagać się CV poszczególnych członków partii KORWiN, spośród których mieli potem dokonywać selekcji.