Zwolennicy JOW i wrześniowego referendum organizują w Warszawie marsz. Zachęcają, aby "olać partię", ale "nie olewać" referendum.
Zwolennicy JOW i wrześniowego referendum organizują w Warszawie marsz. Zachęcają, aby "olać partię", ale "nie olewać" referendum. Fot. Facebook.com/Pawel.Tanajno.publiczne

Zwolennicy Pawła Kukiza uparcie przekonują, że 6 września będzie „jednym z najważniejszych dni współczesnych historii Polski”. Nie przejmują się coraz częściej pojawiającym się komentarzom i prognozom, że frekwencja wyborcza wyniesie max. 30 proc. W stolicy organizują marsz, na którym zachęcają wszystkich do pójścia na referendum. „Już nie Szydło, już nie Duda, teraz Kukiz czyni cuda” – skandują.

REKLAMA
„Zdrowo jednomandatowo”
„Wybierz JOW-y, olej partie”, „Zdrowo, zdrowo, jednomandatowo”, „Nie ma wolności bez frekwencji” – z takimi hasłami z swoich transparentach woJOWnicy maszerują przez Warszawę. Ich demonstracja rozpoczęła się w samo południe na Placu Zamkowym. Miejscem docelowym jest Sejm, gdzie chcą zostawić swój projekt zmiany ordynacji.
– 6 września 2015 roku będzie dniem złożenia kamienia węgielnego pod budowę nowej umowy społecznej, która wreszcie przywróci prawdziwą reprezentację obywateli w Sejmie, prawdziwą suwerenność Narodu – przekonywali zwolennicy JOW, zachęcając do wzięcia udziału w demonstracji. Na marsz zapraszał zresztą sam Paweł Kukiz.
Niedzielne zgromadzenie miało być wydarzeniem na ogromną skalę. Zgodnie z przewidywaniami organizatorów, spodziewano się kilku tysięcy uczestników z całej Polski. Jednak do wydarzenia, które w ostatnich dniach można było znaleźć na Facebooku dopisało się tylko około 460 osób. Jego uczestnicy przekonują, że spotkali się po to, aby uświadomić potrzebę zmian i w przypadku wprowadzenia ordynacji większościowej zachęcić do głosowania na TAK.
logo
Fot. Facebook.com/events/893426090694154/
Niewykorzystana szansa Kukiza
Referendum rozpisane przez Bronisława Komorowskiego miało być „prezentem” dla Pawła Kukiza, a poprzedzająca je kampania miała stanowić jego główne „koło napędowe. Na tydzień przed ostatecznym głosowaniem widać jednak, że muzyk nie wykorzystał swojej szansy. Nie było praktycznie żadnej kampanii referendalnej. Temat JOW – o czym pisaliśmy w naTemat – został skutecznie przywłaszczony przez innych polityków, chociażby Romana Giertycha.
To, co przykuwało uwagę wokół samego Pawła Kukiza dotyczyło przede wszystkim burzliwym procesom związanym z układaniem list, a nie z dyskusją wokół „jednomandatówek”. Przypomnijmy, atysystemowy lider ogłosił niedawno swoich liderów. Wśród nich są m.in. działacze Ruchu Narodowego i Kongresu Nowej Prawicy. W naTemat informowaliśmy, że środowiska te mocno się podzieliły po tym, jak niektórzy działacze postanowili dołączyć do komitetu Kukiz'15. Padły zarzuty o zdradę, nielojalność i polityczny oportunizm.
Źródło: marszjow.pl