Proste prawdy według właściciela Amrit Kebab – pokazujemy je w liczbach, danych i zestawieniach

Ghaze Abdulloh powiedział, że nie chce imigrantów w Polsce
Ghaze Abdulloh powiedział, że nie chce imigrantów w Polsce FB / Shutterstock.com
Dlaczego słowa Ghaze Abdulloha o uchodźcach z Syrii wywołały takie poruszenie? Powiedział na głos to o czym od dawna miesięcy informują unijne agendy. Jednak politycy i część mediów wolą w tej debacie posługiwać się emocjami, a nie danymi i faktami.


Ghaze Abdulloh: - Przyjechały do mnie ekipy telewizyjne z kilku stacji. Zostałem zasypany wiadomościami na mailu i na Facebooku. Nie spodziewałem, się aż takiego odzewu mówiąc w gruncie rzeczy o znanych faktach - mówi skromnie przedsiębiorca. Dodaje, że mimo krytyki która spadła na jego głowę podtrzymuje wszystkie słowa jakie padły w wywiadzie z naTemat.


Uchodźcy czy imigranci?
Prawdziwe ofiary wojny w Syrii giną w tłumie rzekomych uchodźców. Większość emigrantów chce łatwego życia na zasiłku. Ghaze Abdulloh twierdził, że już na pierwszy rzut oka widać, że tłum szturmujący granice to imigranci zarobkowi, wśród których wyróżniają się twarze Marokańczyków, Erytrejczyków, oraz mieszkańców Kosowa. Potwierdza to zajmująca się monitorowaniem granic UE agencja Frontex. Wśród imigrantów, którzy na początku tego roku przekroczyli granice Unii dominują mieszkańcy Kosowa 22 tys., Syryjczyków było 13 tys. 6 tys. to imigranci z Afganistanu , 2 tys. Albańczyków oraz ponad 10 tys. osób z krajów afrykańskich – Somalii, Nigerii, Gambii.


Pali się i wali
Najwięcej kontrowersji wywołały słowa mieszkającego w Polsce Syryjczyka, o tym, że imigranci nie muszą szturmować granic o Europy z powodu zagrożenia śmiertelnym niebezpieczeństwem. Nawet w Syrii znajdują tereny nieobjęte działaniami zbrojnymi, gdzie toczy się w miarę normalnie życie. Oto nadmorski kurort Latakia i basen w jednym z tamtejszych hoteli. To w Latakii mieli lądować rosyjscy żołnierze czy eksperci wojskowi by później rozpocząć walkę z przeciwnikami współpracującego z Rosją Baszara el Asada. Krwawa wojna, grad kul? Nie, impreza. Na filmie zrobionym przez Ghazy'ego przed kilkoma dniami widzimy grupy wesołych ludzi, tańczących i skaczących do wody.
Według analiz Frontexu imigranci w większości nie przybywają z miejsc zagrożonych śmiertelnym niebezpieczeństwem. A raczej z obozów w krajach sąsiednich. Problem w tym, że pomoc humanitarna udzielana jest tam skali niewystarczającej do godnego życia.
Ghazy Abdulloh

Wielu komentatorów wyzywa mnie nazywając zwolennikiem reżimu Baraszara Al-Asada. Nie chcąc wchodzić na tematy polityczne przypomnę tylko, że zanim nazwano go reżimem Syryjczycy mieli normalne domy i nie było emigracji z Syrii w takiej skali




Kto jest kim?
Coraz więcej cwaniaków udaje ofiary wojny, posługuje się Syryjskimi paszportami, które w Turcji można kupić za 1000 euro. Jednocześnie imigranci nie chcą poddać się procedurze kontroli. O zjawisku informował na początku roku szef Fronteksu wskazywał jednocześnie, na wyjątkowo rosnącą aktywność wschodniego kanału przerzutowego oraz fakt, że za transport imigrantów wzięły się zorganizowane grupy przestępcze.
Jak klepać biedę to w Niemczech
Uchodźcy powinni otrzymać pomoc humanitarną na miejscu. Tak jest taniej i skuteczniej. Taką formę pomocy zamiast przyjmowania przybyszów u siebie proponuje rząd Wielkiej Brytanii. Niemieckie organizacje pomocowe szacują , że utrzymanie jednego imigranta przez rok kosztuje 12 tys. euro rocznie. Publicysta Grzegorz Lindenberg cytuje zaś opinię Wojciecha Wilka, szefa Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, według którego koszt utrzymania (jedzenie plus mieszkanie) jednego uchodźcy w Libanie to 48 dol. miesięcznie czyli niecałe 600 dolarów rocznie.

Nietrudno policzyć dlaczego imigranci wybierają Europę? To u nas otrzymają 20-krotnie wyższe zasiłki. Nawet jeśli nie uda im się uzyskać statusu uchodźcy i tak nie będą szybko musieli wracać do domów. Na przykład unijni urzędnicy przyjęli 49 tys. wniosków o azyl od obywateli Kosowa. Tylko 1782 odesłano do kraju. Na 13 tys. Afgańczyków przybyłych przez zieloną granicę do kraju deportowano 557 osób. Osoby czekające na deportację cały czas otrzymują zasiłki.

Wszyscy to wiemy
Kryzys imigracyjny nie powinien zaskoczyć nikogo z polityków, bo trasy wędrówek ludów są znane od połowy 2014 roku. Wzrost fali imigrantów i to o kilkaset procent zanotowano nie wtedy, kiedy nasilały się walki zbrojne w Syrii czy Iraku, ale wraz z zapowiedziami polityków w tym Angeli Merkel o tym, że każdy potrzebujący otrzyma pomoc.

Zamiast wyzywać Polaków od faszystów, ksenofobów i egoistów albo jak Aleksander Kwaśniewski apelować do sumień, że obowiązkiem każdego chrześcijanina jest pomoc uchodźcy, który stracił swój dom. Ogłaszać niekończące się debaty, narady kryzysowe wśród urzędników, plany pomocowe wystarczyło sięgnąć po rzeczowe argumenty i analizy. Te znajdują się wyjątkowo blisko, w kwaterze głównej Frontex przy ulicy Łuckiej w Warszawie.

Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl