
Podczas wizyty papieża Franciszka na Kubie, dziennikarze pytali rzecznika Watykanu ks. Federico Lombardiego o sprawę zmarłego w sierpniu ks. Józefa Wesołowskiego, byłego nuncjusza apostolskiego na Dominikanie, oskarżonego o pedofilię. Lombardi zasugerował, że Watykan może zadośćuczynić poszkodowanym.
REKLAMA
Wraz ze śmiercią ks. Józefa Wesołowskiego, jego proces został automatycznie umorzony. Jednak jeśli chodzi o kwestie związane z ewentualnymi żądaniami o odszkodowanie, rzecznik stwierdził, że najpierw powinny zostać o tym poinformowane władze Dominikany. – Jeśli jest petycja, może zostać przedłożona, w przypadku, gdy istnieje możliwość znalezienia rozwiązania. Władze Dominikany mają możliwość oceny konkretnych zarzutów – oznajmił watykański rzecznik.
Gdy zaś władze Dominikany ocenią wniosek, mogą przekazać go Watykanowi by tam stwierdzono, jak powiedział Lombardi, "co można zrobić, by rozwiązać problem w sytuacji innej od tej, jaka byłaby, gdyby oskarżony żył".
Tuż przed otwarciem procesu karnego były nuncjusz na Dominikanie trafił w lipcu do szpitala. Z nieoficjalnych ustaleń wynikało, że Wesołowski doznał "nagłego spadku ciśnienia, spowodowanego upałami, napięciem i wiekiem". W związku z tym proces został wówczas bezterminowo odroczony. Po wyjściu z polikliniki Gemelli Wesołowski kontynuował leczenie w Watykanie. Zmarł 27 sierpnia br.
W związku z aferą pedofilską na Dominikanie abp Józef Wesołowski został w 2014 roku karnie wydalony ze stanu duchownego oraz oskarżony przed watykańskim trybunałem. Wcześniej, w 2013 roku, papież Franciszek odwołał go z pełnionych funkcji.
Źródło: Interia
Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl
