
Nowy film „Smoleńsk” ma być nakręcony "dla wszystkich tych, którzy nie dali się zmanipulować, nie dali się okłamać". Reżyser Antoni Krauze zapowiada także, że chciałby zaprezentować swój obraz jeszcze w tym roku. Jednak film jak dotąd borykał się ze sporymi problemami finansowymi.
REKLAMA
Film Antoniego Krauze pt. „Smoleńsk” ma opowiadać historię alternatywną do oficjalnej wersji ustalonej przez komisję MAK i komisję Millera. Jego bohaterką jest dziennikarka, która postanowiła poprowadzić własne śledztwo w sprawie tragedii i wnioski do jakich doszła, różnią się od wersji rosyjskich i polskich ekspertów.
"Chodziło mi o to, żeby w tym filmie zgromadzić to wszystko, co jest naszą dzisiejszą wiedzą o tragedii smoleńskiej. W filmie niczego nie fabularyzuję, nie wymyślam jakichś historii. Spożytkowałem całą wiedzę zgromadzoną przez tych, którzy próbują dojść prawdy o katastrofie smoleńskiej. Mam na myśli zespół posła Antoniego Macierewicza, który od wielu lat próbuje dojść do tego, co tam się stało” – mówi Antoni Krauze.
Wspomniany zespół parlamentarny pod kierownictwem posła Prawa i Sprawiedliwości forsuje teorię o tym, że na pokładzie prezydenckiego Tupolewa doszło do zamachu. Dlatego też reżyser „Smoleńska” przyznaje, że ma nadzieję, że jego film obejrzą głównie ci, którzy nie wierzą w „kłamstwo smoleńskie”.
Film miał być oficjalnie zaprezentowany w kwietniu tego roku, jednak ze względu na kłopoty finansowe, premiera została odłożona. Zdjęcia rozpoczęto w lutym, a zakończono w maju bieżącego roku. – Obecnie czekamy na efekty specjalne, komputerowe, i to się trochę przeciąga. Dlatego nie mogę powiedzieć, kiedy film będzie gotowy, ale ze wszystkich sił pragnę, żeby to było w tym roku. – mówi Antoni Krauze.
Wspomniane problemy finansowe wynikały z tematyki jaką porusza film. Zdaniem ekspertów oceniających scenariusz, był on jednostronną „fabularyzowaną publicystyką smoleńską”, dlatego też Polski Instytut Sztuki Filmowej odmówił dofinansowania obrazu. Ze względu na brak funduszy twórcy byli zmuszeni powołać fundację Smoleńsk 2010.
W filmie zagrają m.in.: Beata Fido (dziennikarka), Lech Łotocki (Lech Kaczyński), Ewa Dałkowska (Maria Kaczyńska), Katarzyna Łaniewska (Anna Walentynowicz).
Źródło: Gazeta Wyborcza
Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl
