
- Jestem politykiem poza polityką - powiedział w poranku TOK FM Jerzy Hausner. Zdaniem byłego ministra gospodarki, polityka to nie tylko uczestnictwo w partii, ale także komentarze, wywiady, raporty, wpływanie na bieżące wydarzenia. To głos rozsądku? A może wołanie byłego członka establishmentu, który chce wrócić do głównego nurtu?
Mamy deficyt profesjonalnych polityków, za małą dozę specjalistów od polityki zagranicznej, ekonomii.
Mamy socjologów, czy speców od marketingu politycznego, którzy także wpływają swoimi wypowiedziami na wydarzenia. Nas jednak nikt jak polityków nie traktuje.
To był początek końca politycznej kariery Marcinkiewicza. Jako samorządowiec musiał zrezygnować z parlamentu, ale sukcesu nie przyniosły mu wybory na prezydenta stolicy, które o blisko 60 tys. głosów przegrał w 2006 roku z Hanną Gronkiewicz - Waltz.
Marcinkiewicz od momentu kiedy przestał być szefem rządu, bardzo szybko został lobbystą i jednocześnie coraz ostrzejszym krytykiem braci Kaczyńskich oraz Prawa i Sprawiedliwości
Marcinkiewicz coraz częściej pojawia się mediach. Ostatnio obiegła je informacja, że były premier doradza firmie DSS - wykonawcy autostrady A2. Komentatorzy posądzali go o wykraczanie poza granice lobbingu. Nikt nie postawił mu jednak zarzutów, a media coraz częściej zapraszają go w roli eksperta do politycznych programów.
Polityk bez komentarza


