A czy ty płacisz za bilet?
A czy ty płacisz za bilet? Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

W zeszłym roku kontrolerzy złapali 234 tys. osób – a jazda "na gapę" jest ciągle popularna. Przez ostatnie sześć miesięcy na bilet poskąpiło ponad 112 tys. warszawiaków. ZTM stara się walczyć z procederem. Pytanie tylko, kto posłucha?

REKLAMA
– Czy znają Państwo kogoś, kto próbował iść do kina lub teatru, na mecz lub basen albo wybrać się w podróż samolotem bez biletu? – zastanawia się Magdalena Potocka z biura prasowego ZTM. – Ignorowanie konieczności wnoszenia opłat za przejazdy miejskimi autobusami, tramwajami, metrem i pociągami nie jest niczym innym, jak okradaniem współpasażerów, którzy regularnie płacą za przejazdy – dodaje.
Potocka uważa, że gapowicze nie myślą o innych osobach, które regularnie płacą za przejazdy. – One tym samym przyczyniają się do rozwoju komunikacji miejskiej – tłumaczy. Jej zdaniem pozostali nie tylko oszukują system, ale przede wszystkim współpasażerów.
ZTM reaguje więc kampanią społeczną, która rozpoczęła się 5 października i podzielona jest na 3 etapy. Gapowicze mogą teraz zobaczyć plakaty z hasłem: „Aby korzystać z komunikacji miejskiej potrzebny jest bilet. To nic nadzwyczajnego”.
Z tymi słowami nie zgadzało się w 2014 r. ponad 200 tys. warszawiaków, którzy nie kupili biletu. W tym roku gapowiczów było już 112 tys., co przekłada się na ok. 5 proc. osób, które nie płacą za przejazd.
Źródło: wawalove.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl