
Dokładnie 13 lat po upadku powstania listopadowego, miało wybuchnąć nowe, tym razem chłopskie. Inspiratorem rewolty okazał się ksiądz, który doskonale pamiętał klęskę zrywu, wywołanego przez podchorążych. Gdyby nie zdrada współpracownika, historia mogła potoczyć się inaczej.
Dlaczego Ściegienny dążył do otwartej konfrontacji z Rosją? Zanim założył habit (w 1827 roku wstąpił do zakonu pijarów), a następnie sutannę (wyświęcony na księdza w 1832 roku), imał się różnych zajęć. Nauczał w szkole, zarabiał na chleb także jako urzędnik. Istotną cezurą był wybuch powstania listopadowego. Co prawda zakonnik nie walczył z bronią w ręku, ale jak tylko mógł niósł pomoc potrzebującym żołnierzom. Opatrywał rany, podnosił na duchu.
Łączył radykalizm z tym, co zawarte w Ewangeliach. Chciał zburzyć istniejący porządek, całkowicie przewartościować system społeczno-polityczny. Nie tylko odzyskać wolność, ale i znieść pańszczyznę i wielką własność ziemską, dać chłopom pełną swobodę decydowania o własnym losie. – Pan taki człowiek jak chłop, ma nogi, ręce, zdrowie i siłę od Boga, może sobie sam i powinien na utrzymanie życia zapracować – pisał w "Złotej książeczce".
W przyszłej zaś wojnie staną chłopi i mieszczanie polscy i rosyjscy z jednej strony, a panowie i królowie polscy i rosyjscy z drugiej strony, chłopi będą strzelali nie do chłopów, ale do panów.(...) Ta wojna ostatnia, wojna sprawiedliwa toczyć się będzie o porządek społeczny, oparty na wolności, równości i braterstwie; po wojnie tej ziemia, uprawiana przez chłopów, przejdzie w ich ręce, ustaną pańszczyzny, czynsze i opłaty kościelne, zaś dzieci chłopskie bezpłatnie uczyć się będą.
[Niewola, nędza, głód i zimno, wyzysk i ciemnota] nie pochodzą z woli Boga, ale są dziełem złych ludzi. Bóg bowiem stworzył ludzi, a zatem i was, abyście wolni używali wszystkich darów boskich, nie żyli w niedostatku i nędzy, nie cierpieli głodu i zimna, pracowali jedynie dla siebie, dla starców, kaleków, umieli czytać i pisać.
Już w latach 30. XIX stulecia Ściegienny, od kiedy związał się trwale z warszawską siatką konspiracyjną, czynił przygotowania na rzecz tzw. akcji społecznej. Przygotowywał "grunt" pod planowaną walkę, agitował, kolportował swoje pisma. Powołał nawet tajny Związek Chłopski. Wszystko szło zgodnie z planem. Przełomowy miał być rok 1844. Późną zimą ksiądz objął probostwo w Chodlu, a walka z Rosjanami miała wybuchnąć jeszcze jesienią. 24 października Ściegienny zgromadził tłumy w podkieleckiej wsi Krajno. Nie mógł przypuszczać, że zdradzi go jeden ze spiskowców...
Napisz do autora: waldemar.kowalski@natemat.pl
