
Antoni Macierewicz na posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony Narodowej zaprezentował przed chwilą swoje zdanie na temat kluczowych dla przyszłości naszej armii decyzji. Czekają nas duże zmiany w porównaniu z tym co planował poprzedni rząd. Czego możemy się spodziewać w najbliższym czasie?
REKLAMA
Minister planuje powiększyć liczebność naszych wojsk, obecnie w ich skład wchodzi ok. 105 000 żołnierzy wkrótce ma to już być 150 000. Wzrośnie także rola sił nie wchodzących bezpośrednio w skład armii. Jednostki obrony terytorialnej mają zostać skupione w co najmniej 3 brygady i bliżej współpracować z wojskiem, jak szacuje co roku mają nas kosztować ok. 350-400 mln zł.
Minister posiedzenie komisji potraktował jako swoistą okazję do zrecenzowania dokonań poprzedniej władzy. Najkrócej ujmując zrugał je, krytykując zarówno całościową koncepcję jak i poszczególne elementy. "Biała księga", która stanowiła jego podstawę została uznana za koncepcję przygotowaną na czas pokoju i nie liczącą się z możliwością wojny w Europie. W jego ocenie wydatki na uzbrojenie do połowy listopada nie przekroczyły też 60 proc. planowanego budżetu. Zdaniem Macierewicza głównym zadaniem jakie stoi przed Wojskiem Polskim jest reforma, reorganizacja i ujednolicenie systemu dowodzenia, obecny system tworzący, jego zdaniem, 3 ośrodki dowodzenia uznał za wprowadzający zamieszanie.
Potwierdził on, że nasz kraj ma zamiar wywiązywać się ze wszelkich militarnych zobowiązań sojuszniczych (trudno jakkolwiek na razie powiedzieć na udział w jakich operacjach i w jakiej formie się to przełoży). Jego zdaniem Warszawa nie jest w tej chwili odpowiednio przygotowania do bycia gospodarzem szczytu NATO. Organizacją tego przedsięwzięcia od strony technicznej i politycznej ma się zająć minister Szatkowski. Wojsko ma także wspierać organizację i brać udział w ochronie Światowych Dni Młodzieży w przyszłym roku w Krakowie.
Macierewicz poruszył też kwestię zakupu amerykańskich rakiet typu Patriot. Jego zdaniem w obecnje formie kontrakt jest niemożliwy do wprowadzenia. Kwestionuje on też sensowność samego zakupu.
W sprawie przetargu na Caracale (śmigłowce) stwierdził on, że pomimo uchybień decyzja w tej sprawie zostanie podjęta, a to na którą ofertę się zdecydujemy będzie w części zależało od Ministerstwa Gospodarki. Zwrócił też uwagę, że do remontu nadają się nasze czołgi Leopard i transportery Rosomak jednak nie doczekają się takowych w tym roku.
Czesław Mroczek z PO, który był sekretarzem stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej w latach 2011-2015 stwierdził: "chcemy być odpowiedzialną opozycją, chcemy współpracy, ale minister Macierewicz nie jest dobrze przygotowany do tej dyskusji". Która strona ma rację?
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
