
Syn najbardziej wpływowej kobiety XVIII stulecia, władczyni imperium rosyjskiego Katarzyny II, zupełnie nie wdał się w matkę. Co więcej, Paweł I - bo o nim mowa - ponoć bardzo lubił Polaków.
REKLAMA
Następca imperatorowej rozgłaszał, że jest naturalnym synem polskiego króla, choć ten ostatni, jeszcze jako stolnik litewski, poznał swą przyszłą kochankę dopiero w 1755 roku (Paweł urodził się rok wcześniej).
Niezależnie od tego, obu panów łączyły bliskie, przyjazne stosunki. Kiedy w 1798 roku w Petersburgu Poniatowski zszedł z tego świata, Paweł, car z dwuletnim stażem na tronie, żegnał go z największymi honorami.
Dość wspomnieć o trwającej prawie miesiąc żałobie, codziennych nabożeństwach za duszę zmarłego, a także wystawieniu przy jego trumnie warty honorowej. Zwłoki byłego polskiego króla (który po abdykacji zamieszkał w petersburskim Pałacu Marmurowym, oddanym na jego użytek przez Pawła I) ubrano w mundur polskiej gwardii narodowej. Na głowę włożono koronę, którą ufundował sam nowy rosyjski władca.
W czasie iście królewskiego pogrzebu ulicami miasta szedł długi kondukt żałobny - wokoło tysiące żołnierzy, a na czele przemarszu nie kto inny, jak car. Jechał konno, trzymając w ręku opuszczoną szpadę. Nasz ostatni "polski" król spoczął w podziemiach katolickiego kościoła św. Katarzyny.
Jeszcze za życia Stanisława Augusta, Paweł I okazał w stosunku do Polaków dobrą wolę. Zaraz po objęciu rządów ułaskawił Naczelnika antyrosyjskiego powstania z 1794 roku - Tadeusza Kościuszkę, który pod Maciejowicami dostał się do niewoli. Polski dowódca, uprzednio więziony w twierdzy petersburskiej, uznał władzę nowego cara. Ten nie tylko obdarował go swobodą działania, ale i sowitym uposażeniem. Dzięki tysiącom rubli Kościuszko mógł po raz drugi w życiu zobaczyć Amerykę.
Syn Katarzyny II uwolnił też ok. 20 tys. polskich żołnierzy, którzy jeszcze niedawno bili się za wolność z Rosjanami. Z więzień wyszli też polscy przywódcy, jak chociażby gen. Tomasz Wawrzecki, a także charyzmatyczny szewc Jan Kiliński i poeta Julian Ursyn Niemcewicz.
To jednak nie ostatni powód, aby Pawła I uważać za sprzyjającego Polakom władcę. Marszałkowi Ignacemu Potockiemu, który także zawdzięczał carowi wolność, car miał powiedzieć, że nigdy nie należał do zwolenników rozbiorów. Nigdy nie dowiemy się, co by zrobił, gdyby rządził w okresie, gdy Polska stopniowo znikała z mapy świata.
Car Paweł I
Zawsze byłem przeciwny podziałowi Polski, był to krok równie gorszący jak niepolityczny, lecz stało się już. Zezwolilyżby Austria i Prusy na przywrócenie Polski? Mamże ja sam część moją oddać, ich wzmocnić, a siebie osłabić? Mamże wojnę toczyć, by ich do tego przymusić? Ach, nadto państwo moje toczyło już wojen, czas nam jest wytchnąć. Trzeba więc, byście się poddali konieczności i żyli spokojnie.
Paweł Jasienica, "Rzeczpospolita Obojga Narodów. Dzieje agonii"
Carowi nie dane było jednak rządzić ani wcześniej, ani zbyt długo. Na tronie utrzymał się zaledwie niespełna 5 lat. Zginął w 1801 roku w spisku zawiązanym przez wrogą mu rosyjską arystokrację.
Napisz do autora: waldemar.kowalski@natemat.pl
