Hitler inny, niż można było się spodziewać
Hitler inny, niż można było się spodziewać Fot. Das Bundesarchiv /Wikimedia Commons / CC BY 3.0

Adolf Hitler kojarzy się z przemowami, którymi jednocześnie wzbudzał szacunek i strach. Do dziś można posłuchać jego wystąpień na żywo - niewiele jednak tak naprawdę wiadomo, czym różniły się od zwykłych rozmów. A różniły się bardzo, jedną z nich zarejestrowano. Jak zachowywał się i co mówił Hitler, kiedy na moment przestawał być postrachem całej Europy?

REKLAMA
W 1942 roku przywódca Rzeszy spotkał się z Carlem Gustavem Emilem Mannerheimem, marszałkiem Finlandii. Ta wówczas weszła w sojusz z Niemcami, by odzyskać część własnego terytorium - która wpadła w ręce ZSRR. Hilter w nagranej rozmowie tłumaczy Mannerheimowi powody nieudanej próby zaatakowania wroga. Opowiada o porażce Mussoliniego w Afryce Północnej czy sowieckich zbrojeniach.
Te fakty nie są żadnym nowum, najbardziej zaskakujący jest ton głosu Fuhrera: spokojny i swobodny. A więc zupełnie inny od tego, do którego przyzwyczaił świat. Ciężko uwierzyć, że to właśnie on - dotąd postrzegany jako szalony i gniewny, znany z krzykliwego tonu. Taki był jednak oficjalnie, w prywatnych sytuacjach stawał się najwyraźniej oazą spokoju. Podczas rozmowy z Finem nie był świadomy, że ktoś go nagrywa. Zwykle bowiem tego zakazywał - tym razem, nie miał o tym pojęcia, sytuację wykorzystał realizator dźwięku, Thor Damen.
Mężczyzna przez 11 minut słuchał innego Hitlera, ale kiedy o fakcie dowiedzieli się funkcjonariusze SS, musiał odłożyć taśmę na półkę. Dopiero w latach 50. fińskie media, będące w jej posiadaniu, zdecydowały o ujawnieniu tego, co się na niej znalazło.
źródło: Daily Mail

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl