
Jeśli PiS zwolni z podatku handlowego sieci franczyzowe to zwycięzcą takiego rozwiązania będzie gruba ryba polskiego handlu. Luis Amaral, miliarder, szef Eurocash, największej sieci hurtowni w Polsce i twórca franczyzowej sieci sklepów ABC, Groszek i Delikatesy Centrum, liczącej prawie 10 tys. punktów.
Brak jest dowodów, iż wzrost notowań Eurocash na GPW pozostaje w związku z „zamieszaniem” wokół ustawy o podatku handlowym. Luis Amaral nie uzyskał korzyści majątkowej w związku z tym. Kurs Eurocash od ponad roku nieustannie pnie się górę - a zatem nie sposób dopatrzeć się związku miedzy medialnymi doniesieniami o pracach nad ustawą a wzrostem notowań. Spółka prezentuje solidne wyniki każdego kwartału, co wynika z jej stabilnej sytuacji, mocnych fundamentów i rozsądnej strategii. To decydujące argumenty stojące za wzrostem ceny akcji. Inwestorzy w swoich raportach i rekomendacjach szacują neutralny wpływ zagadnień podatkowych na Eurocash.
Właścicielami sklepów franczyzowych są drobni, niezależni przedsiębiorcy, często prowadzący rodzinny biznes. Uczestnictwo we franczyzie wiąże się m.in. z korzystaniem ze znanego logotypu oraz promocjami cenowymi. Eurocash nie sprawuje kontroli wobec przedsiębiorców prowadzących sklepy ABC, Groszek i Delikatesy Centrum.
- 7000 sklepów ABC (Eurocash)
- 4000 Żabka ( Fundusz MID Europa Partners)
- 1470 Groszek (Eurocash)
- 1000 Delikatesy Centrum (Eurocash)
- 1400 Lewiatan – polska sieć, główny dostawca Eurocash
- Odido – Metro Group (macro cash and carry) Niemcy
Padają też poważne oskarżenia wobec posła Adama Abramowicza. Dziś prezentuje korzystne dla Portugalczyka zapisy ustawy, a jeszcze niedawno robił z nim interesy. Od 2001 do 2008 roku Adam Abramowicz był prezesem i udziałowcem sieci sklepów Nasze Sklepy działającej w Białej Podlaskiej. Wraz z innymi udziałowcami sprzedał biznes Eurocashowi. W rozmowie z naTemat Abramowicz tłumaczy, że na tym jego związki z biznesem się skończyły. Od 2007 roku zajmuje się już działalnością polityczną. – Nie ma konfliktu interesów – zastrzega, a jako żelazne alibi podaje, że w trakcie prac nad ustawą dwukrotnie zabierał głos w sprawie opodatkowania hurtowników.
Pierwszy projekt ustawy jeszcze z 2012 roku był bardzo treściwy, prosty i przejrzysty wprowadzał podatek głównie dla dużych sieci handlowych w domyśle zagranicznych. Mają one sprawnych przedstawicieli w Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. W zamian za niższą stawkę podatku 1,3 proc. (wcześniej mowa była o 2 proc. od obrotów) wynegocjowali opodatkowanie sklepów internetowych. Pierwotny projekt zniknął ze stron PiS.
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
