
Chciał uniknąć sprawiedliwości. Po wojnie, przebywając w Japonii "w cywilu", wpadł jednak w ręce Amerykanów, którzy przekazali go organom ścigania Polski Ludowej. W marcu 1947 roku, jako jeden z nielicznych zbrodniarzy nazistowskich, został skazany na karę śmierci. To Josef Meisinger, człowiek, który wydawał rozkazy mordowania Polaków i Żydów w podwarszawskich Palmirach.
Człowiek chyba najbardziej sprytny, największy kombinator. (...) Przyjeżdża do Warszawy zaraz na jesieni. We wrześniu albo może w początkach października 1939 roku zakłada warszawskie Gestapo, jest twórcą katowni na ul. Szucha. (...) Te pierwsze łapanki uliczne, pierwsze rozstrzeliwania, które w Warszawie miały miejsce w ogrodzie sejmowym, pierwsze akty zagłady w Palmirach - to jest wszystko bezpośrednią działalnością Meisingera.
Napisz do autora: waldemar.kowalski@natemat.pl
