
Niezależny zespół ekspertów można uznać, że jest niezależny tylko z nazwy. "Wyborcza" przyjrzała im się bliżej. 15 ekspertom powołanym przez marszałka Sejmu, Marka Kuchcińskiego, którzy mają zająć się ustawą o Trybunale Konstytucyjnym. "Ustawę napisze zaś wspomniany "zespół ekspertów". I będzie ona reklamowana jako najwyższej jakości produkt niepolitycznego ciała" – kpi gazeta.
REKLAMA
Dlaczego? Odpowiedź jest jasna. W zespole znalazło się 4 prawników z Komitetu Poparcia Andrzeja Dudy. A także trzech, którzy – jak czytamy – właśnie otrzymali posady w "Przeglądzie Sejmowym" (po wyrzuceniu z innych redakcji. Wśród nich, na przykład profesor nauk humanistycznych, Bogdan Szlachta z UJ. W 2006 roku PiS wystawił go do TK, ale bez efektu. Wyborcza pisze, że nie został wybrany, gdyż "wątpliwości wzbudzało jego wykształcenie, a także to, że był patronem naukowym konferencji "Homoseksualna rewolucja" zorganizowanej przez Młodzież Wszechpolską na UJ".
W gronie niezależnych ekspertów są też ci, którzy legitymizowali działania PiS wobec TK. A także politolodzy i historycy prawa. Jeden z nich, na przykład, mówił o konwencji antyprzemocowej, że jest "heretycka" i sprzeciwiał się uchwale UJ krytykującej prezydenta Dudę. Inny to b. wojewoda lubuski z ramienia AWS.
Sam Kuchciński wiele razy zabierał już głos w sprawie trwającego sporu o TK. Ostatnio o tym, że TK zlekceważył ustawę autorstwa PiS, naruszając tym samym prawa przysługujące izbie niższej Parlamentu RP.
źródło: wyborcza.pl
