
Do zdarzenia doszło niemal tydzień temu w niemieckim Goerlitz. I choć wciąż niewiele o nim wiadomo, z Syryjczyków już zrobiono morderców, a z Polaka ofiarę zbrodni. Tak, w takich słowach też komentowane jest całe zajście. Nagonka zaczęła się straszliwa, bo część Polaków coraz bardziej podkręca atmosferę i trudno oprzeć się wrażeniu, że w Polscy tych Syryjczyków dziś by zlinczowano. Ale całe szczęście głosów rozsądku nie brakuje. A one twierdzą, że w Goerlitz mogło być zupełnie inaczej i Polak wcale mógł nie być bez winy...
Ale tej historii wersji zdarzenia było już kilka i trudno ocenić, która jest prawdziwa. Najpierw pisano, że dwóch Syryjczyków zaatakowało Polaka i nożem chcieli mu poderżnąć gardło. Mężczyzna miał ranę ciętą na szyi, a padł ofiarą ataku, gdy robił zakupy w niewielkiej galerii handlowej City Center. Kolejna wersja mówiła, że został raniony sygnetem i tak naprawdę nie robił zakupów, tylko poszedł oddać krew – w centrum jest taki punkt krwiodawstwa HAEMA. Jeszcze inna, że był to specjalny pierścień, a nawet kastet.
Apele trafiły na podatny grunt. I nagonka się zaczęła.
"Wysłałem informację między innymi do niezależna.pl i do Polska Wolność, widzę, że w obu się pojawiło. Nie wiem, czy przeczytali wiadomość ode mnie, czy od kogoś innego, najważniejsze, że ludzie się dowiedzą, kogo UE nam wcisnąć, żeby żył z naszych podatków". Czytaj więcej
Do Zgorzelca przyjechał dziennikarz TVP Info, zrobił materiał i od razu się naraził. Mariusz Klonowski stwierdził na FB, że reporter jest do natychmiastowego zwolnienia. Nie spodobało mu się m.in. to, że rzeczniczka Urzędu Miasta udzieliła stacji "kłamliwego wywiadu dotyczącego napadu na Polaków w Goerlitz".
"Sytuacja migracyjna na polsko-niemieckim pograniczu jest monitorowana przez nasze służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i jak zapewnił w swoich komunikatach Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak, który w lutym i w marcu spotkał się w Zgorzelcu z komendantami straży granicznej i policji oraz samorządowcami, mieszkańcy naszego miasta i okolic nie mają powodu do obaw o swoje bezpieczeństwo".
Ale w Zgorzelcu również nie brak negatywnego nastawienia do uchodźców. Teraz twierdzą, że niemiecka policja tuszuje sprawę, ze stron internetowych zniknęły informacje o ataku na Polaka. W samym Goerlitz też zresztą odbywały się marsze przeciwko imigrantom.
napisz do autora:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl
