
– Myślałem, że to oferta na poważnie, ale kiedy zapoznałem się ze szczegółami, odmówiłem. Finansowo musiałbym zdegradować się do poziomu kogoś z trzyletnim stażem w kancelarii podatkowej – tak jeden z doradców podatkowych podsumował ofertę pracy Ministerstwa Finansów. Od nowego roku intensywnie poszukiwano specjalistów mających się zając tropieniem oszustw podatkowych i zdobywaniem miliardów dla budżetu państwa.
Konieczna jest zmiana systemu wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe w celu zatrzymania procesu migracji profesjonalnych menadżerów z sektora publicznego do sektora prywatnego. Wraz z profesjonalizacją kierowniczych stanowisk państwowych powinno następować odpowiednie zwiększanie wynagrodzeń na tych stanowiskach. Odpowiedzialność na kierowniczym stanowisku państwowym jest bardzo duża, w szczególności biorąc pod uwagę, że niejednokrotnie dysponują znacznymi środkami publicznymi. Plan wydatków resortu finansów na rok 2016 obejmuje łącznie kwotę 6,9 mld. zł.
To fragment zadedykowany niemal wprost do takich osób jak Ludwik Kotecki. Wiceminister przetrwał 15 szefów resortu finansów ze wszystkich opcji politycznych. Choć wydawał się niezastąpiony, to i on jako emigrant zarobkowy ewakuował się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jako dyrektor będzie zarabiał tam ponad 4 razy więcej, niż będąc wiceministrem w polskim rządzie.
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
