
Czy Polska Grupa Zbrojeniowa chce zapewnić parasol ochronny na krajem u samej "góry"? Zarząd grupy odpowiedzialnej za obronność kraju postanowił otoczyć opieką finansową klasztor na Świętym Krzyżu.
REKLAMA
Niedawno prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Arkadiusz Siwko wraz z jej wiceprezesem Maciejem Lew Mirskim zwiedzali klasztor na Łysej Górze. Było to przy okazji XXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Na wystawie zbrojeniówki gościł szef MON-u Antoni Macierewicz, który znany jest również ze wspierania inicjatyw "boskich", jak chociażby w Poznaniu, przy okazji poświecenia figury Chrystusa.
Tym razem szefowie PZG pochwalili się na stronie internetowej Grupy, że postanowili przywrócić dawny blask sanktuarium ojców oblatów w Świętym Krzyżu. Dodają, że to świętokrzyskie sanktuarium miało wielki wpływ na naszą historię. Lubią je też posłowie PiS, którzy w maju gościli w Świętym Krzyżu.
Trudno podejrzewać, aby na decyzję zarządu PZG wpłynęła prawa ręka Antoniego Macierewicza, czyli Bartłomiej Misiewicz. Był tam krótko. Po ujawnieniu informacji, że zasiada w jej władzach zrezygnował ze stanowiska i nie pobiera wynagrodzenia.
Celem PZG, jak czytamy na jego stronie jest: – Przeprowadzenie konsolidacji polskiego przemysłu obronnego z udziałem sektora publicznego i prywatnego oraz realizacja strategii, która skoordynuje działania biznesowe przejętych firm, zagwarantuje im szybki rozwój, unowocześni je i zwiększy ich konkurencyjność na międzynarodowym rynku zbrojeniowym.
Jak widać nie tylko.
Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl
źródło: pgzsa.pl
